Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Półtora miliona na prezenty

Dodano: 20/11/2015 - Numer 1274 - 20.11.2015
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Kancelaria Prezydenta opublikowała w czwartek raport dotyczący stanu przejętych po poprzedniku nieruchomości. Dane zawarte w 40-stronicowym dokumencie są wstrząsające. Spustoszona rezydencja prezydencka w Klarysewie, zaginiony zestaw do niejawnej łączności i ogromne wypłaty dla współpracowników, sięgające 99 proc. wydatków kancelarii zaplanowanych na 2015 r. Jak wynika z kontroli, decyzje administracji byłego prezydenta znacznie poprawiły stan finansowy współpracowników Komorowskiego. – Raport ma na celu wskazanie, jaki stan kancelarii Bronisława Komorowskiego zastali pracownicy Andrzeja Dudy. Ten raport jest szczegółowy, bardzo syntetyczny, jest tam kilka rzucających się w oczy nieprawidłowości – mówił na konferencji prasowej w Sejmie Andrzej Dera, prezydencki minister w kancelarii Andrzeja Dudy. – Chociażby brak szacunku do pieniądza publicznego, chaos w zarządzaniu i wydawanie lekką ręką wielkich kwot pieniędzy publicznych – dodał. „Wykonanie i zaangażowanie środków w stosunku do zmienionego 2 lipca 2015 roku planu finansowego KPRP wyniosło 99,59 proc. Skutkiem zaciągniętych w lipcu 2015 roku zobowiązań związanych z wypłatą odpraw dla zwalnianych pracowników było ryzyko przekroczenia zaangażowania środków finansowych w stosunku do planu finansowego, co stwarzało zagrożenie naruszenia dyscypliny finansów publicznych i dlatego nastąpiło zwiększenie funduszu na wynagrodzenia w KPRP o kwotę 1066 tys. złotych poprzez przeniesienie środków z funduszu wynagrodzeń zaplanowanych dla Biura Bezpieczeństwa Narodowego” – czytamy w raporcie. Część dokumentu poświęcona jest również wynoszeniu przedmiotów z dwóch prezydenckich rezydencji – w Promniku i Klarysewie – na podstawie tzw. utylizacji. Wiele z tych rzeczy jest drogocennych i nowych, ich wiek nie przekracza trzech lat. „Podejrzenie możliwości zniszczenia lub przewłaszczenia mienia Skarbu Państwa pojawia się w odniesieniu do likwidacji przeprowadzanych w dwóch rezydencjach Kancelarii Prezydenta RP: Promnik oraz Klarysew” – piszą autorzy raportu otwarcia Kancelarii Prezydenta. Jak wykazała kontrola, 15 maja 2015 r., czyli pięć dni po pierwszej turze wyborów prezydenckich wśród „składników majątku przeznaczonych do likwidacji” znalazły się drogie przedmioty na łączną wartość 12 tys. zł. Wśród nich były m.in. dwa ekspresy do kawy łącznej wartości 7 tys. zł, metalowa szafa na broń (rok zakupu 2014) za 2105 zł oraz telewizor (rok zakupu 2013) za 1180,80 zł. Jak wykazali autorzy raportu, w ostatnich siedmiu miesiącach rządów Bronisława Komorowskiego na zakup upominków Kancelaria Prezydenta wydała łącznie 1,5 mln zł. Między pierwszą turą wyborów prezydenckich a zaprzysiężeniem nowego prezydenta dokonano dodatkowych zakupów do magazynu upominkowego na kwotę 211,8 tys. zł. Tylko w lipcu 2015 r. dokonano zakupów na łączną kwotę 37 612 zł. Wśród podarunków znalazły się m.in. dwa drogie ekspresy do kawy, 34 laptopy o łącznej wartości 32 255 zł, oraz zegarek za 1 tys. zł. Kontrowersje wzbudza nie tylko marnotrawienie publicznych pieniędzy, ale również zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Jak stwierdza audyt, szef gabinetu prezydenta Bronisława Komorowskiego Jacek Michałowski zgubił element specjalnej niejawnej łączności rządowej, zestaw telefoniczny sieci CATEL. – Ktoś, kto przejął te telefony, mógł podsłuchiwać cały rząd – komentował ten fakt Andrzej Dera. Więcej szczegółów na portalu Niezależna.pl
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze