Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Unia a świeca

Dodano: 28/11/2015 - Numer 1281 - 28.11.2015
Piszę te słowa tuż po wyjeździe ze Strasburga, gdzie odbyło się przedostatnie w tym roku posiedzenie Parlamentu Europejskiego. Niestety znów nie było szefa Rady Donalda Tuska. Mówiono o uchodźcach, ale też o – uwaga – dozwolonej wysokości płomienia świecy! To nie jakaś antyunijna propaganda. Są w Unii ludzie, którzy chcą regulować i takie rzeczy. Pomysł ze świeczką skrytykowali pragmatyczni Niemcy. Cóż, ci sami, którzy nie protestowali, gdy w interesie francuskich firm ślimaka uznano za rybę, tylko po to, aby biznes jednej z dwóch politycznych lokomotyw Unii (właśnie obok RFN) mógł uzyskać dotacje przeznaczone dotychczas wyłącznie dla branży rybackiej. Berlin i inne stolice milczały też, jak ta sama Francja przeforsowała uznanie za właściwą krzywiznę banana – tę bananów rosnących w jej dawnych koloniach w Afryce – kosztem tych z Ameryki Łacińskiej. Ten sam PE kilka lat temu uznał marchewkę za owoc, bo to opłacało się Portugalii. Tam przysmakiem jest dżem z marchewki, i żeby producenci mogli dostać unijne dotacje przeznaczone dla firm robiących przetwory z owoców, musieli z warzywa zrobić owoc. UE jest potrzebna, choćby jako zapora przeciw Rosji, ale unijne głupoty potrzebne nie są. Niech się spalą w płomieniu świecy, o dowolnej wysokości.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze