Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

System emerytalny idzie do remontu

Dodano: 11/12/2015 - Numer 1292 - 11.12.2015
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska
Nie można niwelować niedostatków systemu, wydłużając jedynie wiek emerytalny. Potrzebne są zmiany systemowe, w przeciwnym razie niedługo okaże się, że Polacy będą musieli pracować do 70. albo 80. roku życia, a za kolejnych kilka lat będą po prostu skazani na dożywocie w pracy – tak prezydent i rząd uzasadniają zamiar przywrócenia poprzedniego wieku emerytalnego. Podczas sejmowej dyskusji nad prezydenckim projektem przywracającym wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn większość zgodziła się, że obecny system emerytalny stał się niewydolny i trzeba wypracować nowe zasady wypłacania emerytur. – Chodzi o wypracowanie wspólnego, akceptowanego przez społeczeństwo stanowiska, a nie narzucanie komuś reform, które w trakcie kampanii wyborczej w 2011 r. nie były podnoszone, bo zaproponowano je dopiero po wyborach, w exposé pana premiera Tuska – powiedziała w Sejmie Anna Surówka-Pasek, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. Jej zdaniem nie można niwelować różnego rodzaju deficytów funkcjonowania systemu ubezpieczeń społecznych tylko przez przesuwanie granicy wieku przechodzenia na emeryturę. – Jeżeli nie podejmie się pełnych zmian systemowych, to okaże się, że za kilka lat Polacy będą musieli pracować do 70. roku życia, za kolejnych kilka do 80., a może po prostu czekać ich będzie dożywocie w pracy – skrytykowała politykę emerytalną poprzedniego rządu. Wyjaśniła, że to musi być zmiana systemowa, która jednocześnie obejmuje system wspierania rodzin. – Nie da się tego robić tylko i wyłącznie w jednym wycinku – dodała. Premier Beata Szydło zdecydowanie odrzuca krytykę opozycji, że państwa nie stać na obniżenie wieku emerytalnego. – To wszystko jest zbilansowane, myśmy pokazali źródło finansowania i jeżeli projekt wejdzie w życie, to nie ucierpią na tym finanse publiczne – zadeklarowała. Niewiarygodne są też argumenty polityków PO i Nowoczesnej, że wydłużenie wieku emerytalnego zapewni świadczenia wyższe nawet o 1500 zł. – One są tyle samo warte, ile zapewnienia, jakie padały w 1999 r., że emerytura kapitałowa zagwarantuje dostatnie życie emeryta – mówią eksperci. Jeśli nawet wcześniejsze pójście na emeryturę będzie oznaczało niższe świadczenia, to chodzi o to, by każdy mógł sam podjąć w tej sprawie decyzję. – My przede wszystkim dajemy Polakom wybór. Jeśli ktoś czuje się na siłach, chce dłużej pracować, ma pracę, to oczywiście może pracować dłużej. – To ma być jego decyzja i jego przywilej, a nie obowiązek pracy do 67. roku życia, tak jak w tej chwili – podkreśla premier.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze