Karuzela histerii i nienawiści

III RP \ HODOWCY POLITYCZNYCH BANDYTÓW

Dwa tygodnie temu, w tekście „Histeria nie służy”, wskazywałem, że władzy należy patrzeć na ręce, ale gdy krytyka jest totalna, emocjonalna i przede wszystkim niemerytoryczna, to demokracja na tym tylko traci. Nie przewidziałem jednak wówczas, że opozycja zagalopuje się aż tak bardzo. Obrażona na wynik wyborów wyprowadziła ludzi na ulicę i wezwała na pomoc Martina Schulza. Najwyższy czas, byśmy na poważnie się zastanowili, co ta rozkręcająca się karuzela histerii może nam przynieść. Ze zdumieniem obserwuję awanturę wokół słów Jarosława Kaczyńskiego o „najgorszym sorcie Polaków”. Awanturę opartą w przeważającej mierze na zmanipulowaniu wypowiedzi prezesa PiS u. Bo cóż takiego powiedział Jarosław Kaczyński? Ano odwołując się do historii, stwierdził, że w naszym kraju „nawyk donoszenia na 
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze