Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Więcej gazu w gazoporcie

Dodano: 22/12/2015 - Numer 1301 - 22.12.2015
SUROWCE \ Nie tylko statki z Kataru będą zawijały do gazoportu w Świnoujściu. Jest szansa, że w 2016 r. trafi tam gaz także z innych źródeł – powiedział Jan Chadam, prezes spółki Polskie LNG. Dzięki temu Polska ma szansę stać się regionalnym hubem gazowym i handlowym węzłem dla Europy Środkowej. Rozbudowa infrastruktury gazoportu w Świnoujściu do takiego potencjału, aby można było odbierać dostawy gazu z dowolnego miejsca na świecie, jest w tej chwili głównym zadaniem spółki. Gaz po dostarczeniu statkami do portu w stanie skroplonym zostanie poddany regazyfikacji. Obecna wydajność terminalu została obliczona na 5 mld m sześc. gazu rocznie. Jest planowana rozbudowa zdolności regazyfikacyjnej nawet do 7,5 mld m sześc. Jest to projekt niezwykle ważny, bo o charakterze europejskim – wyjaśnia prezes Polskiego LNG. – Infrastrukturę, którą już wybudowaliśmy, i kolejne inwestycje realizowane w polskim systemie przesyłowym, chcemy udostępnić naszym europejskim partnerom, głównie z Europy Środkowej, ale również z Ukrainy – powiedział prezes. Oznacza to, że Polska sprzedawałaby gaz Słowacji, Czechom czy Węgrom. W przyszłości gazoport mógłby stać się miejscem regionalnego, hurtowego obrotu surowcem, czyli tzw. hubem gazowym. Położenie geograficzne Polski, a także budowa połączeń międzysystemowych z Czechami, Słowacją i Litwą jest szansą na odegranie kluczowej roli na europejskim rynku gazu. Zdaniem analityków, realizacja takiego projektu ma ogromne szanse, zwłaszcza że premier Beata Szydło zapowiedziała budowę drugiego gazoportu w Gdańsku. – W sytuacji gdy rozbudujemy gazoport, kiedy będzie pow­stawał kolejny, i nasza sieć rurociągowa umożliwi w pełni wykorzystywanie rewersu, będziemy mogli być lokalnym hubem i za kilka lub kilkanaście lat przez nasze połączenia będziemy mogli dostarczać surowiec do krajów, które nie mają dostępu do morza i które mają ograniczenia, jeżeli chodzi o elastyczność w dostawie tego surowca – ocenił Marcin Roszkowski, prezes Instytutu Jagiellońskiego. Tak samo uważa Paweł Poprawa, doradca Instytutu Studiów Energetycznych. Według niego, budowa drugiego terminalu w Gdańsku powinna być nadrzędnym celem zarówno administracji publicznej, jak i podmiotów z branży energetycznej, bo istnieje duża szansa dla polskich firm, by wkroczyć na rynek Europy Środkowo-Wschodniej. (Wnp.pl, Defence24.pl, Energetyka24.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze