Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Przygoński tuż za czołówką

Dodano: 13/01/2016 - Numer 1316 - 13.01.2016
fot. ORLEN Team
fot. ORLEN Team
RAJD DAKAR \ DEBIUTUJĄCY ZA KIEROWNICĄ SAMOCHODU KUBA PRZYGOŃSKI JEST WCIĄŻ NAJLEPSZY Z POLAKÓW Pierwszy pustynny etap za nimi. Rajd Dakar już na dobre wkracza na wydmy. – Teraz zaczyna się prawdziwe ściganie – podkreśla Adam Małysz. Na trudnym odcinku po raz kolejny bardzo dobrze spisał się Kuba Przygoński. Przygoński jadący razem z Andriejem Rudnitskim na dobre rozgościli się w drugiej dziesiątce klasyfikacji generalnej, ale jeśli utrzymają takie tempo do końca rajdu, to mogą jeszcze awansować o kilka lokat. Przygoński nieco obawiał się pustynnych etapów. Niepotrzebnie. Na pierwszym odcinku specjalnym poradził sobie znakomicie. Duża w tym zasługa jego pilota. – To był bardzo skomplikowany odcinek. Pustynny, z wydmami i camel grassem. Było bardzo dużo nawigacji, co stanowiło wyzwanie dla pilota, ale Andriej bardzo dobrze sobie poradził. Zawsze wiedziałem, gdzie mam jechać. W pewnym momencie miałem tak przyśpieszony oddech, jakbym biegł na 10 km. Było tyle pracy za kierownicą, że organizm funkcjonował na bardzo wysokich obrotach. Później sprawdziłem – miałem tętno ok. 160 – mówi Przygoński. Co najważniejsze, jak na razie szerokim łukiem omijają go problemy ze sprzętem. Tego nie można powiedzieć o pozostałych naszych kierowcach. Znów na skrzynię biegów narzekali Marek Dąbrowski i Jacek Czachor. – Na osiemdziesiątym kilometrze zaczęła nam się gotować skrzynia biegów. Prawdopodobnie była to awaria pompy oleju i bardzo się cieszymy, że dojechaliśmy do mety, zresztą na niezłej pozycji. W końcówce jechało się już bardzo ciężko, zamiast na piątym biegu, musiałem jechać na trzecim. Skrzynia biegów jest do wyrzucenia. To efekt awarii, która pojawiła się na początku rajdu. Ale nie narzekamy i staramy się dotrzeć do mety – opowiada Marek Dąbrowski. Mimo tych problemów udało się im dojechać na bardzo dobrym 22. miejscu. – Etap nie był jakoś szczególnie trudny. Pojawił się wprawdzie piasek, ale trudno to nazwać porządnymi wydmami – dodaje Jacek Czachor, kapitan ORLEN Team. To już jednak zupełnie inne ściganie, o czym boleśnie przekonał się Sebastian Loeb.­ Początkowe etapy Dakaru przypominały nieco ściganie samochodów WRC. Francuz, który w dorobku ma dziewięć tytułów rajdowego samochodowego mistrza świata, doskonale radził sobie w takich warunkach. Na pustyni nie poszło mu już tak dobrze. Kilkadziesiąt kilometrów przed końcem jego peugeot rolował. Na szczęście on i jego pilot Daniel Elena wyszli z wypadku bez szwanku. Francuz stracił jednak prowadzenie w rajdzie i w klasyfikacji generalnej jest ósmy z ponadgodzinną stratą do Stephane’a Peterhansela. O poprawę swojej pozycji walczy Adam Małysz, który stracił bardzo dużo czasu na poprzednim etapie przez awarię samochodu. W związku z tym startował teraz z końca stawki, więc przez cały odcinek wyprzedzał słabsze auta. Jazda w tych bardzo trudnych warunkach poszła mu na tyle dobrze, że zajął 42. miejsce, czyli znacznie wyższe niż jego pozycja wyjściowa. Cały czas dobrze sobie radzi jedyny motocyklista ORLEN Team Kuba Piątek. Ósmy etap ukończył na 34. miejscu. – Ten etap był dla mnie bardzo ciężki. W drugiej części odcinka nawigacja była bardzo trudna. Jechałem dziś bardzo szybko, może nawet zbyt szybko, przez co popełniłem kilka błędów nawigacyjnych i miałem kilka wywrotek. Kolejne etapy będą wymagały od zawodników dużej uniwersalności. Po sobotniej przygodzie w rzece mam wymieniony silnik, ale wychodzą jeszcze drobne usterki spowodowane tamtą sytuacją. Muszę go cały czas kontrolować – mówi Piątek. Kuba Przygoński doskonale poradził sobie na pierwszym pustynnym etapie Dakaru fot. ORLEN Team Artykuł przygotowany przez redakcję przy współpracy z ORLEN Team
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze