Schulz – faszysta czy agent Putina?

ANALIZA \ KTO DZISIAJ JEST PRAWDZIWYM FASZYSTĄ?

Numer 1318 - 15.01.2016Publicystyka



Ostatnio Paweł Kukiz, w reakcji na kolejną, kuriozalną, atakującą i grożącą Polsce wypowiedź Martina Schulza, niemieckiego polityka, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, stwierdził: „Wnuki faszystów nie będą mnie uczyły demokracji”. Jednak ta wypowiedź wydaje się zbyt łagodna (co jak na Kukiza dziwne). Stwierdzenie powinno być ostrzejsze: to Martin Schulz jest dzisiaj faszystą, który usiłuje nas uczyć demokracji.

Oczywiście tak ostry tytuł jest w pewnej mierze prowokacją. Może też sugerować traktowanie języka w gazetowyborczy sposób – przez użycie terminu „faszyzm” jako sposobu opisu dowolnego przeciwnika politycznego i wypłukania jego realnego sensu. Pozwólcie mi więc się wytłumaczyć.
Panie, co to ten faszyzm?
Faszyzm jest terminem z zakresu historii politycznej i historii idei. Jest też jednym z najbardziej zgwałconych znaczeniowo pojęć, głównie za sprawą komunistycznej machiny propagandowej, która za pomocą tego słowa określała każdego swojego wroga, nieważne, kim by był. Retorykę tę skwapliwie przyjęła lewica europejska, kontynuując, już długo po upadku ZSRS, pomieszanie znaczeń. Gdyby chcieć stworzyć definicję faszyzmu pod kątem sposobu używania tego pojęcia, brzmiałaby ona po prostu: to zjawisko, które nie odpowiada lewicy. Tę sytuację ułatwia dodatkowo fakt, że już u swojego źródła faszyzm był ruchem wyjątkowo wielowątkowym, niespójnym, dość zmiennym w zależności od ekosystemu, w którym się rozwijał. Można jednak spróbować opisać kilka jego cech. Po pierwsze (o czym teraz nagminnie się zapomina), faszyzm był ruchem skrajnie rewolucyjnym, antykonserwatywnym, postępowym, modernistycznym. Wypływał z pogardy dla dotychczasowych norm cywilizacji, jej aksjologii, wierzył w możliwość realizacji poprzez właściwe kontrolowanie mas ludzkich za pomocą instytucji państwowych, postępu i nowej utopii. Stosunek faszystów do religii był negatywny; postrzegali ją oni jako czynnik hamujący rozwój oraz jako konkurencję dla monopolu państwa do kontrolowania społeczeństwa. Jeśli dochodziło do przymierza – był to sojusz czysto taktyczny, nie ideologiczny. Po drugie, faszyzm definiował stosunek do państwa: państwo jawiło się faszystom jako jedyny, konieczny element rozwoju, a jego rozrost, idolatria jego instytucji, nadanie im jak najszerszych prerogatyw, możliwości plastycznego formowania człowieka – to jedyna droga do zmiany tego świata na lepsze. Z konieczności wyklucza to demokrację i parlamentaryzm, gdzie (przynajmniej w teorii) to obywatele kształtują przestrzeń polityki. Państwo to ostateczny rezultat postępu ludzkiego, więc jemu należy się największy szacunek. Największą pogardą zaś należy obdarzyć to, co prymitywne, barbarzyńskie, nie dość „postępowe”. Antropologia faszyzmu to nacisk na plastyczność natury ludzkiej w relacji do instytucji politycznych. Z powodu tej idolatrii państwa faszyzm nie był u swojego źródła ani rasistowski, ani nacjonalistyczny. O rasizmie Benito Mussolini wyrażał się negatywnie, miał powiedzieć, że to teoria dobra dla psów, nie ludzi. Nacjonalizm zaś jest wtórny wobec państwa. Jeśli służy on utrwalaniu wierności i dyspozycyjności jednostki wobec instytucji państwowych, jest akceptowalny – tylko wtedy. Stąd akceptacja radykalnej nawet eugeniki jako narzędzia tworzenia narodu bardziej przydatnego do służby państwu. Takie podejście do faszyzmu umożliwiło zresztą powstanie międzynarodówki faszystowskiej.
Jak więc widać, faszyzm jest już u swojego początku ruchem ideologicznie miękkim, czyli kładącym nacisk głównie na proces, praktykę i mechanizm, pozwalając, w zależności od potrzeb danej chwili, na dość swobodne żonglowanie ideami, aby osiągnąć cel. Można powiedzieć, że w wypadku faszyzmu bardzo wiele idei wypływało nie z samej jego specyfiki, ale było branych z zewnątrz, z ekosystemu kulturowo-politycznego, w którym się pojawił. Dlatego bardzo specyficznym rodzajem faszyzmu jest niemiecki nazizm. Jego rasizm i dość groteskowa fiksacja na punkcie germańskiej plemienności i pogaństwa wynikały z klimatu intelektualnego panującego już wiele lat wcześniej. Wręcz wieki wcześniej. Z panującego w niemieckiej kulturze przekonania o prymitywności Wschodu, z trwającego już od wieków poczucia, że to, co na wschód od Niemiec, to zgraja barbarzyńców, którym Berlin winien nieść pochodnię postępu, których powinien edukować, wyrywać z brudu i chaosu, w którym trwają. Z wiary we własną misję cywilizacyjną, która, połączona z rewolucyjnym faszyzmem i scjentystycznym rasizmem elit, zamieniła się w ludobójstwo.
Prawdziwi faszyści?
Mając pełną świadomość zmiany kontekstu historycznego i geopolitycznego, warto jednak się zastanowić, do jakiego stopnia wspomniane wyżej elementy faszystowskiej doktryny cechują także sposób działania elit brukselskich i berlińskich, których idealnym reprezentantem wydaje się Martin Schulz. Istna erupcja wściekłości, jaka nastąpiła ze strony tego polityka w związku ze zmianą władzy w Polsce, nie powinna nam przysłonić prostego faktu, że jest to polityk konsekwentny i reprezentujący dziś najbardziej wpływowe środowisko w Unii Europejskiej. Papierek lakmusowy czegoś dużo poważniejszego niż on sam. Jest to więc polityk konsekwentnie uznający prymat biurokratycznych instytucji Unii nad wewnętrznymi decyzjami parlamentów państw członkowskich, więcej, woli narodów. Dążący więc, poprzez odpowiednie ustawienie relacji – instytucje UE i państwa członkowskie, do możliwie silnego ograniczenia wartości parlamentaryzmu i demokracji tych ostatnich. Jednocześnie umiejętnie łączący to z bardzo starannym pilnowaniem interesu niemieckiego, gdy przychodzi do naprawdę radykalnych decyzji. Najwyraźniej cechy te uwidoczniły się w sytuacji kryzysu greckiego oraz kryzysu związanego z emigrantami/uchodźcami



zawartość zablokowana

Autor: Dawid Wildstein


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




















-->