Instytut Ściemy

„Naszym priorytetem będzie poprawa nadwerężonego wizerunku Polski w świecie” – zapowiedział Bronisław Komorowski, otwierając instytut swojego imienia. To wyjątkowa ściema, biorąc pod uwagę, że były prezydent dał się poznać jako wybitny specjalista, ale w dziedzinie wywoływania żenujących skandali i – co gorsze – oddawania walkowerem batalii, które mogłyby poprawić naszą pozycję międzynarodową. To, że Polska ma na świecie dorabianą gębę i traktowana jest często jak państwo drugiej kategorii, zawdzięczamy w dużej mierze właśnie byłemu prezydentowi oraz PO, która go wyniosła na stołek. I nie chodzi o pamiętne sceny, gdy Komorowski wskakiwał na fotel spikera w parlamencie japońskim, gdy komplementował Dunki epitetem „kaszaloty” albo gdy podbierał parasol kanclerz Merkel. Obecny rząd i
     

65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze