Biegły – szara eminencja w sądzie

Dodano: 20/01/2016 - Numer 1322 - 20.01.2016
 fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Alibi wymiaru sprawiedliwości – tak złośliwi oceniają rolę biegłych. Bez ich opinii, nawet oczywistych, sędziowie rzadko się decydują na wydanie wyroku. Choć na ekspertyzy trzeba czekać tygodniami i są one kosztowne, a merytoryczny poziom niektórych jest żenujący, zespoły speców z tych samych dziedzin potrafią wysnuć sprzeczne wnioski. Przede wszystkim jednak taka „władza” stwarza okazję do ogromnych nadużyć. Autentyczna scenka sprzed kilku lat z sali rozpraw. Na ławie oskarżonych siedział mężczyzna, któremu zarzucono popełnienie brutalnego zabójstwa młodej kobiety. Dowody winy były niepodważalne, ale wśród świadków znalazł się psychiatra – zbrodniarza poddano bowiem rutynowej obserwacji, aby ocenić jego poczytalność. Zeznawał medyk ceniony w środowisku akademickim i od dawna
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze