Dachowanie Narodowego

FELIETON KIBICA

Numer 111 - 20.01.2012Sport

Miało być zachwycająco i nowocześnie, a będzie socrealistycznie i kiepsko. Takie to sprzeczności walczą ze sobą przed rozpoczęciem działalności nowoczesnego Stadionu Narodowego. Delikatnie mówiąc, z mieszanymi uczuciami przyjąłem wiadomość, że 11 lutego piłkarze Legii Warszawa i Wisły Kraków rozegrają mecz o Superpuchar nie na murawie, ale dosłownie na... latającym dywanie – co naraża uczestników tego spotkania na poważne kontuzje.

W polskich realiach, w których nic nie jest oczywiste, również wiadomość o tym, że rozsuwany dach, który miał chronić sportowców i publiczność przed zimnem, śniegiem i deszczem, nie może być zamykany w mroźne dni, nie jest w żaden sposób oczywista



zawartość zablokowana

Autor: Ryszard Siemaszko


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama