Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Glapiński kandydatem na szefa NBP

Dodano: 21/01/2016 - Numer 1323 - 21.01.2016
Najprawdopodobniej Adam Glapiński, 66-letni profesor ekonomii, zostanie szefem Narodowego Banku Polskiego. Jest zwolennikiem klasycznej i konserwatywnej polityki monetarnej. Zapewnia, że Polska jest atrakcyjnym i bezpiecznym krajem do inwestowania. Rzecznik prezydenta odmówił komentarza w tej sprawie. Adam Glapiński, członek Rady Polityki Pieniężnej, zdradził w rozmowie z agencją Bloomberg, że jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. To potwierdzenie wcześniejszych spekulacji medialnych, że ten 66-letni profesor ekonomii jest bardzo poważnie brany pod uwagę, jeśli chodzi o zastąpienie Marka Belki na stanowisku szefa banku centralnego. Kadencja Glapińskiego w RPP upływa 19 lutego. Z kolei sześcioletnia kadencja Belki kończy się 11 czerwca. Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek prezydenta. Na razie rzecznik prasowy prezydenta Marek Magierowski odmówił komentarza w sprawie. Glapiński jest zwolennikiem utrzymania klasycznej, tradycyjnej i konserwatywnej polityki monetarnej. – Nie ma wątpliwości, że będziemy kontynuowali wprowadzanie polityki stabilizującej i unikali wszelkich przejawów nierównowagi – podkreśla członek RPP. – Obecny poziom stóp NBP jest dobry dla gospodarki i powinien utrzymać się do momentu, kiedy zacznie się proces wzrostu cen – ocenił Glapiński w wywiadzie dla PAP. – Jak patrzymy na model, to stopy NBP niższe o 25 pkt bazowych niewiele zmieniają albo nic nie zmieniają. W moim przekonaniu większego popytu na kredyty czy większej podaży kredytów i tak by nie było. Banki i tak mają znakomitą płynność, a przedsiębiorstwa korzystają z kredytu dlatego, że perspektywy koniunkturalne są takie, a nie inne – dodaje ekonomista. Według Glapińskiego obecna cena kredytu jest bardzo niska, a ruszanie w tej chwili stóp procentowych byłoby niewłaściwe, bo uruchomiłoby pewnego rodzaju spekulację czy niepewność. – W moim przekonaniu ten poziom powinien dotrwać aż do momentu, kiedy zaczną rosnąć ceny, a więc będzie lepsza koniunktura i przyspieszenie wzrostu gospodarczego – zaznacza kandydat na szefa NBP. Pytany o ostatnie zawirowania związane z decyzją agencji Standard & Poor’s, która obniżyła długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej, Glapiński odpowiedział, że wynika on z niedostatecznej ilości informacji oraz oceny sytuacji politycznej i w konsekwencji może utrudnić finansowanie długu. Zapewnia jednak, że złoty ma niezwykle mocne fundamenty, a Polska jest atrakcyjnym i bezpiecznym krajem do inwestowania. – Jeśli chodzi o złotego, nie widzę żadnych powodów do niepokoju – poinformował ewentualny następca Marka Belki. Adam Glapiński jest profesorem zwyczajnym w Kolegium Zarządzania i Finansów SGH, od 1974 r. związany jest zawodowo z tą uczelnią jako wykładowca. Od początku lat 90. piastował wiele ważnych funkcji w administracji publicznej jako minister, poseł czy senator. Pełnił też funkcję przewodniczącego rad nadzorczych kilku spółek.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze