Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Salonowe brednie i balangi

Dodano: 20/01/2012 - Numer 111 - 20.01.2012
Generałów w kokpicie rozbitego tupolewa było dwóch! Oprócz Andrzeja Błasika „pośrednią presję” na pilotów miał też wywierać dowódca Wojsk Lądowych gen. Tadeusz Buk. Tezę tę lansują dzielni siepacze z „Gazety Wyborczej”. Potwierdza ją były szef rządowej komisji ds. katastrofy smoleńskiej Jerzy Miller. Niebawem dowiemy się, że po pokładzie maszyny, którą leciał prezydent, można było chodzić jak po tramwaju. Że do kokpitu, by podpatrzeć pracę pilotów, wchodzili też członkowie rodzin katyńskich, politycy, szefowie państwowych instytucji. Że do momentu uderzenia samolotu w ziemię panowała radosna atmosfera. Absurd? Nie dla salonu. „Tam jakaś balanga była!” – przekonywał wczoraj w Radiu Tok FM politolog dr Radosław Markowski. Te brednie mogłyby śmieszyć. Gdyby nie jeden fakt. W Smoleńsku
     

91%
pozostało do przeczytania: 9%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze