Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Koroner stwierdzi zgon

Dodano: 01/02/2016 - Numer 1332 - 01.02.2016
Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Fot. Marcin Pegaz/Gazeta Polska
Koniec z problemami związanymi ze stwierdzeniem zgonu m.in. ofiar wypadków drogowych. Zadanie to będzie wykonywał koroner. Ministerstwo Zdrowia przygotowuje zmiany w tej dziedzinie. Poprzedni szefowie resortu przez lata nie mogli tej sprawy załatwić, a zdarzało się, że ciała ofiar wypadków godzinami leżały w miejscach publicznych. Obecnie coraz częściej do wypadków drogowych przyjeżdżają karetki bez lekarza w załodze. Są jedynie ratownicy medyczni. W świetle obecnie obowiązujących przepisów ratownicy nie mogą wydać orzeczenia o śmierci ani stwierdzić jej przyczyny. Prawo stwierdzenia zgonu mają tylko lekarze. Natomiast, aby zbadać przyczynę śmierci osoby zmarłej w miejscu publicznym, ciało należy przewieźć wyłącznie do szpitala, który ma prosektorium. Za transport zwłok odpowiadają władze powiatowe. Najczęściej mają one podpisane umowy na tę usługę z prywatnymi przedsiębiorcami. Takie rozwiązania prawne prowadzą nierzadko do wydarzeń budzących grozę. Były one na tyle bulwersujące, że zajął się nimi Rzecznik Praw Obywatelskich. W jednym z wypadków ciało mężczyzny, który zmarł w miejscu publicznym, czekało na transport cztery godziny od czasu interwencji policji. W innym było jeszcze gorzej. Do osoby poszkodowanej w wypadku drogowym przyjechała karetka pogotowia. Mężczyzna był w stanie ciężkim. Ratownicy postanowili przewieźć go do szpitala. Kiedy po drodze zorientowali się, że pacjent zmarł, odwieźli go na miejsce wypadku i pozostawili na ulicy. To jednak nie koniec absurdów. Okazuje się, że obecnie nie istnieją zasady rozliczania finansowego czynności stwierdzenia zgonu. Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma możliwości zakontraktowania tej „usługi medycznej” w pogotowiu ratunkowym nawet wtedy, kiedy w załodze karetki jest lekarz. Dlatego w jednej z miejscowości pogotowie obciążało policję rachunkami za stwierdzenie śmierci ofiary. Stwierdzał ją... funkcjonariusz, który nie był lekarzem i nie miał nic wspólnego z medycyną. Nowe przepisy mają zaradzić takim sytuacjom. Rzecznik Praw Obywatelskich zaleca, aby – wzorem wielu innych państw – do polskiego systemu prawnego wprowadzić instytucję koronera będącego do dyspozycji policji. Niektóre samorządy już wprowadziły takie rozwiązanie. Podpisały umowy z lekarzami, a kontakty do nich przekazały policji i straży miejskiej. Samorządowi koronerzy funkcjonują  m.in. w Łodzi, Opolu, Będzinie oraz w wielu powiatach na Podkarpaciu.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze