Kijów pod presją

UKRAINA \ Na Ukrainie trwa liczenie szabel w parlamencie. Liczą ci, którzy chcą dymisji premiera Arsenija Jaceniuka, ale nie chcą przedterminowych wyborów, liczą ci, którzy chcą dymisji Jaceniuka i przedterminowych wyborów, liczy i sam Jaceniuk, mając nadzieję, że nie zostanie zdymisjonowany. Temat wcześniejszych wyborów na Ukrainie pojawia się prawie od samego początku tej kadencji parlamentu. Jako termin wyborów pojawia się wrzesień 2016 r. Niektórzy widzą w tym spełnienie się chytrego planu Surkowa – doradcy Władimira Putina. Zgodnie z tym planem większość parlamentarna miałaby wrócić do sił jednoznacznie przychylnych Moskwie. Pozwoliłoby to na nadanie autonomii okupowanym terenom Donbasu i uznanie rosyjskiej aneksji Krymu. Inni jednak uważają, że przedterminowe wybory to konieczność
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze