Teatralna droga przez mękę

fot. Jan Naj / Gazeta Polska
fot. Jan Naj / Gazeta Polska

SPEKTAKL \ GORZKA SZTUKA NA GORZKIE ŻALE

„Wyznawca” Natalii Korczakowskiej, będący jednym ze sztandarowych punktów programu festiwalu Gorzkie Żale, okazał się eksperymentem nieudanym. Spektaklem przeintelektualizowanym i nużącym. Może i atrakcyjnym w formie, ale i ta przestaje się podobać, gdy jest wałkowana przez trzy godziny. Jest też element prowokacji. To, jak wiadomo, w teatrze jest pożądane. O ile nie ociera się o kpinę z uczuć religijnych. Ciekawa scenografia, aktorzy schodzący ze sceny i filmowani w kuluarach, hipnotyzująca muzyka i ciekawe charakteryzacje. Słowem – kult ładnego obrazka. To jest godne pochwały. Jak i ambitne podejście do realizacji. Ciekawe wykorzystanie obrotowego fragmentu sceny czy umieszczenie kamer w budynku teatru, filmujących aktorów po zejściu ze sceny w miejscach, w których nie ma widzów. To 
     

41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze