Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Mamy najtańszą żywność w UE

Dodano: 16/03/2016 - Numer 1370 - 16.03.2016
 fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Ceny żywności w Polsce są najniższe w całej Unii Europejskiej – twierdzi Europejski Urząd Statystyczny. Eurostat podał, że w 2015 r. nasza żywność kosztowała 59,8 proc. średniej unijnej. Doceniają to nasi sąsiedzi, licznie wybierając się na zakupy do przygranicznych sklepów w Polsce. Z opublikowanego niedawno w internecie wpisu mieszkanki Litwy wynika, że u siebie za 1,6 euro może kupić kilogram pomidorów, zaś w Polsce kosztują one 1 euro. Za 800 gramów najtańszego ryżu musi zapłacić 0,9 euro, zaś w naszym kraju kupi cały kilogram za 0,6 euro. Droższy niż na Litwie jest jedynie płyn Woolite Dark, który kosztuje 3,3 euro, zaś w Polsce 3,42 euro. – Litwini kupują w Polsce wszystko, od chleba, aż po produkty przemysłowe. Zastąpienie w 2015 r. miejscowego lita unijnym euro sprawiło, że we własnym kraju ceny mają wyższe niż u nas. Kupują nie tylko żywność, ale też materiały budowlano-remontowe, często nabywane bez faktury, czyli dodatkowo tańsze o VAT – twierdzi pani Grażyna, mieszkanka przygranicznych Sejn w powiecie suwalskim. W opublikowanym na początku roku raporcie firmy Maxima, prowadzącej sklepy na Litwie, Łotwie, w Estonii, Polsce i Bułgarii, podano, że najniższe ceny są w Polsce, na drugim miejscu znalazła się Bułgaria, zaś na szczycie najdroższych krajów jest Litwa. Nie powinien zatem dziwić fakt, że na zakupy do przygranicznych sklepów w każdy weekend przyjeżdża kilkadziesiąt tysięcy Litwinów. Jednak podobnie sytuacja wygląda w innych miastach przygranicznych, gdzie zakupy robią Słowacy, Niemcy i Czesi. Ci ostatni wprawdzie nie mają euro, ale także wiele rzeczy bardziej opłaca się im kupować po polskiej stronie. – Sąsiedzi kupują u nas żywność, a my u nich np. alkohole. To zjawisko znane od lat wykorzystywania różnic cenowych wynikających z odmiennego opodatkowania. Nie jesteśmy pod tym względem jednokierunkową enklawą. Gdy jestem w krajach zachodnich, mam wrażenie, że na zakupy, także żywnościowe, wydaję mniej niż w Polsce – mówi „Codziennej” dr Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Zwraca uwagę, że Polska ma niższy VAT na żywność niż np. Słowacja czy Czechy, dlatego tego rodzaju zakupy w przygranicznych miejscowościach są najbardziej dostrzegane. Zdaniem eksperta CAS, istotnym czynnikiem zróżnicowania cenowego na Litwie i Słowacji stała się wymiana krajowych walut na euro, co wywołało odczuwalny wzrost cenowy i chęć poszukiwania tańszych źródeł zaopatrzenia, m.in. zakupy w Polsce. – W wypadku Niemców zainteresowanie polskimi towarami ma wymiar także praktyczny, bo u siebie nie mogą robić zakupów w soboty i niedziele do późnych godzin wieczornych – dodaje dr Sadowski. Warto też zwrócić uwagę, że w połowie marca zeszłego roku w NBP średni kurs euro wynosił 4,15 zł, dolara zaś 3,91 zł. Dziś to odpowiednio 4,32 zł i 3,89 zł, zatem złoty stracił tylko 4 proc. wobec euro. Zdecydowanie staniały paliwa, bo według danych z 18 marca 2015 r. za litr benzyny 95 płaciliśmy średnio 4,65 zł, zaś za litr oleju napędowego 4,71 zł. W ubiegłym tygodniu średnia cena wynosiła 3,98 zł za litr benzyny i 3,80 zł za litr paliwa do diesli. Oznacza to spadki cen odpowiednio ponad 14 i 19 proc.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze