Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Reformy albo koniec pożyczek

Dodano: 21/03/2016 - Numer 1374 - 21.03.2016
Problemy wewnętrzne Ukrainy budzą powszechny niepokój, jednak niewiele wskazuje na nagłą możliwość poprawy. Niebawem może być jeszcze gorzej, gdyż Międzynarodowy Fundusz Walutowy grozi wstrzymaniem pomocy gospodarczej dla naszych wschodnich sąsiadów. Christine Lagarde, dyrektor generalna Międzynarodowego Funduszu Walutowego, oświadczyła, że Ukraina musi uchwalić obiecane reformy gospodarcze oraz wyeliminować korupcję. W przeciwnym razie ryzykuje wstrzymanie pomocy z MFW. W grę wchodzą poważne jak na naszego wschodniego sąsiada kwoty. Według minister finansów Natalii Jareśko, trzecia transza kredytu pomocowego MFW ma wynieść 1,7 mld dol. (W 2015 r. Ukraina w ramach pięcioletniego programu pomocy finansowej otrzymała dwie transze kredytu pomocowego MFW – 5 i 1,7 mld dol.). Na łeb, na szyję O tym, że ukraińska gospodarka przeżywa prawdziwy kryzys, świadczą niemal wszystkie dane i wskaźniki. Według rankingu Bloomberga Ukraina była drugą najuboższą gospodarką świata, zaraz po Wenezueli – dla porównania Polska zajmuje w tym samym zestawieniu 42. lokatę. Jednak agencja prognozuje na podstawie szacunków bezrobocia i inflacji, że w obecnym roku Ukraina może w tym zestawieniu awansować o kilka miejsc. Dodatkowo Narodowy Bank Ukrainy szacuje, że w całym 2015 r. realny PKB tego kraju zmniejszył się do 10,5 proc. (zgodnie z wcześniejszą oceną MFW w 2015 r. spadek ten miał wynieść 9 proc.). W styczniu 2016 r. wskaźnik inflacji w porównaniu ze styczniem ub.r. wzrósł aż o 40,3 proc. Największy wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych odnotowano w wypadku usług edukacyjnych oraz niektórych artykułów spożywczych i napojów bezalkoholowych. Korupcja na szczycie Pogłębiający się kryzys gospodarczy rodzi kolejne oskarżenia o korupcję na najwyższych szczeblach władzy. Zgodnie z Indeksem Percepcji Korupcji 2015, przygotowanym przez organizację Transparency International, Ukraina zajmuje 130. miejsce na świecie, co jest najgorszym wynikiem spośród wszystkich państw Europy. – Mocnym dzwonkiem ostrzegawczym było podanie się do dymisji ministra rozwoju gospodarczego Aivarasa Abromavičiusa, który miał być poddawany naciskom ze strony środowiska prezydenckiego. Obiektem oskarżeń stał się przyjaciel Petra Poroszenki, Ihor Kononenko, który ma odgrywać rolę człowieka od brudnej roboty i kierować procesem wzbogacania się środowiska prezydenckiego – mówi Tomasz Piechal, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich. – Jedną z osób odpowiedzialnych za brak efektywnej walki z korupcją był prokurator generalny Wiktor Szokin, który mimo nacisków ze strony międzynarodowych partnerów Ukrainy dopiero 16 lutego został wezwany przez prezydenta do złożenia dymisji – dodaje. Tego samego dnia odbyło się głosowanie w sprawie odwołania ukraińskiego rządu i wiele wskazywało, że to koniec skrajnie niepopularnego premiera Arsenija Jaceniuka. Doszło jednak do swoistego „cudu nad Dnieprem” i szef ukraińskiego rządu utrzymał się na stanowisku. Jak twierdzi Tomasz Piechal, nie udało się zebrać niezbędnej liczby głosów do jego odwołania, gdyż część deputowanych związanych z oligarchami, przede wszystkim Rinatem Achmetowem oraz Ihorem Kołomojskim, opuściła salę lub nie wzięła udziału w głosowaniu. W teorii rząd zyskał więc kolejnych kilka miesięcy na działanie, jednak wewnętrzny chaos ciągle się pogłębia. Ekipa Jaceniuka nie ma jednak żadnej większości dla przegłosowania swoich projektów, co może oznaczać znaczne zwolnienie tempa reform. Reformy rozpoczęte Jak twierdzi Łukasz Piechowiak, główny ekonomista portalu Bankier.pl, Ukraina musi uzdrowić system bankowy, w którym ponad 50 ze 180 banków ma status niewypłacalnych. MFW pożycza pieniądze Ukrainie, dlatego Funduszowi zależy, aby tamtejszy system finansowy był na tyle stabilny, by w przyszłości tę pomoc zwrócił. Pomoc finansowa będzie nadal Ukrainie udzielana, pod warunkiem że rząd uzna stawiane mu zarzuty. – Na Ukrainie proces wdrażania wielu reform już się rozpoczął, m.in. poprzez powołanie instytucji do walki z korupcją, rozpoczęto reformę rynku energetycznego, jednak nie wiadomo, czy będą one sukcesywnie kontynuowane. Najgłośniejsza reforma decentralizacyjna atakowana jest nieprawdziwymi hasłami, w myśl których po jej wejściu Donbas zostanie odłączony od Ukrainy. Zamieszanie wywołała też decentralizacja systemu finansów publicznych, która więcej pieniędzy pozostawiała na poziomie samorządów. Tylko dzięki wysiłkowi podjętemu przez wielu proeuropejskich deputowanych udało się utrzymać ten kierunek zmian, choć istniały mocne naciski na zwrócenie tych środków do budżetu – dodaje Tomasz Piechal. – Wiele pozytywnych procesów już trwa, jednak sytuacja polityczna budzi wątpliwości, czy reformy zostaną doprowadzone do końca – dodaje. Rosyjskie macki 1 stycznia 2016 r. weszła w życie umowa o wolnym handlu między Ukrainą a Unią Europejską, której sprzeciwiała się Rosja, obawiająca się zalewu własnego rynku produktami z Europy. W odpowiedzi na tę współpracę Kreml odpowiedział wojną handlową. Na początku roku zniesiono w Rosji ulgowe cła na ukraińskie towary i zakazano importu ukraińskiej żywności. W odpowiedzi rząd Ukrainy zawiesił ulgowe cła na towary z Rosji i zakazał wwozu większości rosyjskich towarów spożywczych, piwa, wódki czy papierosów. Ukraina od niedawna blokuje także przejazd rosyjskich przewoźników przez swoje terytorium i usprawiedliwia to bezprawnym zakazem przejazdu dla swoich ciężarówek przez terytorium rosyjskie. Reakcje typu „oko za oko” są zrozumiałe, jednak coraz bardziej osłabiają Ukrainę, której stabilność leży w interesie Polski.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze