Lament panów prokuratorów

Wysłanie skandalicznie prowadzących śledztwo smoleńskie prokuratorów wojskowych do garnizonów oddalonych od ośrodków centralnych jest rozwiązaniem bardzo dobrym, a nawet koniecznym. Wyeliminowano w ten sposób możliwość wywierania przez nich wpływu na pracę nowej ekipy prokuratorskiej zajmującej się tą sprawą. Słusznie założono, że mogą utrudniać prowadzenie śledztwa, wykorzystując swoje dawne wpływy. W ciągu minionych ponad pięciu lat jasno określili swoje możliwości. Wykonywali pracę jako prokuratorzy, oficerowie WP, obywatele RP. Dokładnie znali swoje obowiązki i zdawali sobie sprawę z powagi śledztwa. W Smoleńsku zginęła elita narodu, któremu jako oficerowie przysięgali służyć. Decyzje ministra Macierewicza nie muszą być dla żołnierzy wygodne. W wojsku jest służba, nie praca! Zeus,
     

95%
pozostało do przeczytania: 5%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze