W kleszczach politpoprawnej żałoby

SPOŁECZEŃSTWO \ ZACHÓD ZAPOMNIAŁ, JAK SIĘ BRONIĆ

Rysowanie kredą haseł nawołujących do pokoju. Ta odpowiedź mieszkańców Brukseli na wtorkowe ataki została przez polskich internautów wyśmiana, podobnie jak plan zorganizowania w najbliższą niedzielę w tym mieście pokojowego marszu. Nic dziwnego, bo skoro marsz przez Paryż po masakrach w redakcji tygodnika „Charlie Hebdo” czy teatrze Bataclan nic nie dał, to może wypada zastanowić się na celowością tego typu działań? Na kolportowanej w sieci mapce Europy, pokazującej skalę zamachów terrorystycznych w ciągu ostatniej dekady, widać wielką białą plamę. To Polska. Nasz kraj szczęśliwie pozostaje niedotknięty przez krwawe żniwo dżihadu. Mnożą się teorie, dlaczego tak się dzieje. Od tych odwołujących się do duchowości i jednolitości etnicznej Polaków, aż do tych, mówiących, że ewentualny
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl