Poseł Kraczkowski na celowniku PO

Dodano: 02/04/2016 - numer 1384 - 02.04.2016

„Niezależna” prokuratura z „niezależnym” prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem na czele nie chciała wszcząć śledztwa w sprawie inwigilacji byłych szefów służb specjalnych i polityków PiS-u. Kilka dni temu sąd uznał tę decyzję za błędną i polecił wszcząć postępowanie. To efekt zażalenia złożonego przez posła PiS-u Maksa Kraczkowskiego – jednej z osób podsłuchiwanych po ujawnieniu rozmów ze stołecznych restauracji, obnażających patologie rządu PO-PSL. Mimo braku jakichkolwiek dowodów próbowano w ten sposób wykazać, że to ówczesna opozycja stała za aferą taśmową. Skandaliczne działania służb specjalnych miały miejsce za aprobatą, a przynajmniej wiedzą marszałka Sejmu (najpierw Ewy Kopacz, a potem Radosława Sikorskiego). Pytanie nasuwa się więc samo: czy politycy PO mieli dostęp do
     

91%
pozostało do przeczytania: 9%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze