Podatek handlowy od 1 lipca

FISKUS \ Rząd przedstawił nowy projekt podatku od sprzedaży detalicznej. Zgodnie z sugestiami polskiej branży handlowej najniższą stawkę podatku znacznie obniżono z 0,7 proc. proponowanej przed dwoma miesiącami do 0,4 proc. Przedstawiciele branży twierdzą, że to jednak ciągle za dużo. Z oficjalnego dokumentu przedstawiającego nowe założenia do rządowego projektu ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej wynika, że powrócono do lutowych pomysłów odnośnie do kwoty wolnej od podatku, która ma wynosić 1,5 mln zł miesięcznie oraz progresywności podatku. Zmianie uległy natomiast wysokości stawek oraz progi. Do finalnych konsultacji rząd proponuje podatek handlowy z trzema progami stawek – 0,4 proc. nadwyżki ponad kwotę wolną do 17 mln zł, 0,8 proc. do 170 mln zł i 1,4 proc. powyżej 170 mln zł. Zgodnie z sugestiami polskiej branży handlowej, najniższą stawkę podatku znacznie obniżono z 0,7 proc. proponowanej przed dwoma miesiącami do 0,4 proc. Pomimo to według Polskiej Izby Handlu zaproponowana skala podatkowa nie odzwierciedla idei wyrównania szans między małymi i średnimi podmiotami handlu a sieciami wielkopowierzchniowymi i dyskontowymi. Zdaniem prezesa izby Waldemara Nowakowskiego, problemami są ciągle zbyt niska kwota wolna od podatku i względnie wysoki, w stosunku do rentowności małych i średnich przedsiębiorstw handlowych, pierwszy próg podatkowy. – Aby spełnić warunek wyrównania szans, należałoby usunąć ze skali pierwszy próg podatkowy i ustalić kwotę wolną w wysokości co najmniej 200 mln zł rocznie, co odpowiada definicji małych i średnich przedsiębiorstw – mówi prezes Nowakowski. Nowy projekt nie przewiduje z kolei specjalnej stawki dla handlu w weekendy i święta, co było elementem poprzedniej propozycji. Jak poinformował minister Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, handel w soboty i niedziele opodatkowany będzie tak jak w pozostałych dniach tygodnia. Nowa danina obejmie nie tylko tradycyjne placówki handlowe, ale również sklepy internetowe. Do rozwiązania pozostaje problem ściągania podatku od zagranicznych e-sklepów, bowiem pomysł z kurierami jako egzekutorami podatkowymi, który pojawił się kilka miesięcy temu, był po prostu zły. Wydaje się, że rząd testuje także zupełnie inne rozwiązanie, bowiem w kuluarach Sejmu pojawiła się informacja, że rozważane jest również wprowadzenie podatku liniowego z bardzo wysoką kwotą wolną. Zwolennikiem takiej formy jest sam minister Kowalczyk, który wspomniał o jednej stawce w wysokości 0,9 proc. powyżej kwoty 204 mln zł rocznego obrotu. – Jeżeli zostanie wprowadzony podatek liniowy z kwotą wolną 204 mln zł rocznie, byłoby to częściowe wypełnienie postulatów branży zgłoszonych w lutym bieżącego roku – twierdzi prezes Nowakowski. Wyłączenia z podatku dotyczyć mają sprzedaży m.in. gazu i wody dostarczanych do konsumentów, olejów przeznaczonych do celów opałowych, leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia, a także towarów zbywanych w ramach świadczenia usług gastronomicznych. Podatek od sprzedaży detalicznej ma obowiązywać od 1 lipca 2016 r.
     

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze