Korytarz norweski: wyjście z okrążenia rosyjskim gazem

ENERGETYKA \ W DRODZE DO INNEJ RZECZYWISTOŚCI

Gdyby Polacy sprowadzili gaz z Norwegii w 2001 r., być może nie powstałby rosyjski gazociąg Nord Stream, którego bliźniak jest obiektem krytyki krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Obecnie rozpoczęto prace na rzecz budowy korytarza norweskiego. Badania pokażą, na jaką skalę może on zmienić krajobraz na gazowej mapie naszej części kontynentu. Korytarz norweski w obecnej koncepcji zakłada połączenie Polski z Danią gazociągiem Baltic Pipe oraz Danii z Norwegią, kolejnym połączeniem. Razem pozwolą one na sprowadzenie surowca ze złóż norweskich na polski rynek. Pomimo długich negocjacji prowadzonych przez gabinet Jerzego Buzka, za które odpowiadał obecny prezes PGNiG Piotr Woźniak, rząd Leszka Millera odrzucił gotową umowę na dostawy gazu ziemnego z Norwegii na 5 mld m sześc. rocznie, który
     

9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze