Nie milkną nawet w takim dniu

ANDRZEJ OLSZEWSKI

Jedną z miar naszej niepodległości jest stosunek władz do polskich bohaterów. Wreszcie Polska upomina się o nich. Odzyskiwanie pamięci o pomordowanych przez komunistów żołnierzach powojennego podziemia stało się elementem przywracania polskiemu społeczeństwu honoru i godności. Ich śmierć staje się skałą, na której można budować przyszłość i narodową tożsamość. Nie wszystkim się to podoba. W dniu pogrzebu płk. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” odezwał się chór prowokatorów. Dobra ilustracja tezy, że dziś toczy się walka pomiędzy trzecim pokoleniem AK i NSZ a trzecim pokoleniem UB i NKWD. Na co dzień twierdzą oni, że obecna władza, która uniezależnia nas od obcych, jest niedemokratyczna i dzieli Polaków. Kiedy słyszy się słowa wypowiadane po polsku, ale tak obce, nie ma miejsca na 
     

69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze