Pan młody zza krat

WIĘZIENIA \ ŚLUBY W ZAKŁADACH KARNYCH NIE SĄ RZADKIE

„Trynkiewicz ożenił się” – ta wiadomość zszokowała. Trudno bowiem było uwierzyć, że istnieje kobieta, która powiedziała „tak” przebywającemu w ośrodku dla seksualnych dewiantów, pedofilowi i mordercy małych chłopców. Wbrew pozorom jednak śluby brane przez ludzi pozbawionych wolności nie należą do rzadkości. Procedura jest banalnie prosta. Każdy z więźniów (lub tymczasowo aresztowanych) ma prawo napisać do dyrektora zakładu karnego, w którym aktualnie przebywa, wniosek o zgodę na wzięcie ślubu. Jeśli nie może dostać przepustki, aby ceremonia odbyła się na wolności, to organizowana jest za murem. Teoretycznie odpowiedź może być odmowna, ale w praktyce to się nie zdarza. Bez różnicy, kim jest nowożeniec: drobnym złodziejaszkiem czy brutalnym gangsterem zaliczanym do osadzonych szczególnie
     

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze