Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Azerska ropa wreszcie popłynie do Polski?

Dodano: 23/07/2016 - numer 1478 - 23.07.2016
SUROWCE \ Naftociąg Odessa–Brody jest kolejną szansą uniezależnienia się Polski od dostaw rosyjskiej ropy naftowej. Chociaż całościowy projekt dostaw surowca znad Morza Kaspijskiego daleki jest jeszcze od pełnej realizacji, to ostatnio otrzymał mocne polityczne wsparcie. Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew po konsultacjach z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką zapowiedział wznowienie projektu rurociągu Odessa–Brody. – Azerbejdżan dostarcza na rynki europejskie bardzo duże ilości swojej ropy i staje się krajem tranzytowym dla państw leżących na wschodnim wybrzeżu Morza Kaspijskiego – dodał Alijew. Jego zdaniem stworzy to możliwości transportu surowca w obszarze mórz Kaspijskiego, Czarnego i Bałtyku. – W tym trójkącie jest potencjał i uważam, że bez wątpienia rola tego korytarza transportowego jest w naszej współpracy kluczowa – podkreślił. Prezydent Poroszenko zapewnił o współpracy ze strony ukraińskiej, wyraził zainteresowanie możliwością nowych dostaw, zapowiedział także wsparcie dla inwestorów z Azerbejdżanu zainteresowanych rynkiem paliw na Ukrainie. – Jeśli Ukraina poważnie zabierze się do budowy naftociągu, szczególnie przy granicy z Polską, to inwestycja może mieć sens – twierdzą eksperci związani z polskimi rafineriami. Projekt potrzebował właśnie wyraźnej akceptacji politycznej wszystkich krajów biorących w nim udział. To bardzo mocne wsparcie ważne jest również dla rządu polskiego, który już na początku swojej kadencji dawał sygnały, że ze względu na bezpieczeństwo energetyczne Polska chce uniezależnić się od rosyjskich dostaw. Dlatego warto wrócić do realizacji projektu rurociągu Odessa–Brody oraz dalej do Adamowa, aby można było podłączyć system do rurociągu Przyjaźń prowadzącego do Płocka i finalnie również do Gdańska. Do tej pory projekt natrafiał na wiele barier natury geopolitycznej i finansowej. Właśnie potencjalnie niska opłacalność biznesowa opóźniała decyzje związane z budową naftociągu Odessa –Brody. – Gdyby patrzeć tylko i wyłącznie na krótkookresową opłacalność, to na świecie nie powstałaby żadna infrastruktura energetyczna – komentuje dla „Codziennej” Tomasz Chmal, ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego. – Taka infrastruktura często powstaje, ponieważ ważne są również inne czynniki. Myślę, że trzeba wrócić do tego projektu, gdyż może on stanowić ważne ogniwo polskiej dywersyfikacji dostaw ropy naftowej. Im więcej będzie tego typu obiektów łączących Polskę ze Wschodem, tym lepiej. Projekt musi być natomiast faktycznie realizowany. Musimy znaleźć pieniądze i budować – dodaje Chmal. Rurociąg Odessa–Brody jest częścią projektu Euro-Azjatyckiego Korytarza Transportu Ropy Naftowej, który ma być nową, alternatywną trasą przesyłu ropy z regionu Morza Kaspijskiego do odbiorców europejskich. Korytarz ten docelowo pozwoli dostarczać do Europy 40 mln ton rocznie kaspijskiego surowca wysokiej jakości, m.in. na Ukrainę, Słowację, do Polski, Czech, Niemiec i krajów bałtyckich.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze