Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

O pracy dla bacy

Dodano: 28/07/2016 - numer 1482 - 28.07.2016
HODOWLA \ Kto ma owce, ten ma, co chce – brzmi podhalańskie przysłowie. W trosce o zwiększenie tego dobrobytu Krzysztof Jurgiel, szef Ministerstwa Rolnictwa, zdecydował o przygotowaniu „Programu odbudowy i zrównoważonego rozwoju owczarstwa”. A ile macie tych owieczek, baco? – pytał w dowcipie turysta podhalańskiego przedsiębiorcę. Ten pochylał się, spoglądał na stado i odpowiadał: „A dwieście trzydzieści siedem”. Zapytany o metodę liczenia informował, że jest niesłychanie prosta. „Liczę nogi i dzielę przez cztery”. W rzeczywistości rachunek jest prostszy. Populacja owiec w czerwcu 2014 r. wynosiła 222,8 tys. sztuk i w porównaniu z rokiem poprzednim zmniejszyła się o 10,7 proc. W Polsce od 1990 r. odnotowuje się drastyczny spadek liczby utrzymywanych owiec. Obecne pogłowie owiec stanowi zaledwie ok. 5 proc. pogłowia z lat 80. Chów owiec mógłby stanowić alternatywę dla chowu świń, tam gdzie zachodzi konieczność jego wygaszenia w związku z afrykańskim pomorem świń. Owce są niepodatne na ten wirus. Ponadto w krajach arabskich występuje znaczny popyt na jagnięta oraz mięso baranie, a ceny są korzystne – informuje Ministerstwo Rolnictwa. Niewątpliwym atutem koncepcji powiększenia stada owiec w kraju jest dość duża ilość naturalnych łąk i pastwisk, m.in. w Polsce wschodniej. Głównym atutem polskiej jagnięciny na rynku jest jakość – ze względu na tradycyjne żywienie paszami gospodarskimi – oraz możliwość sprzedaży jagniąt żywych. Owce ze względu na swoją rolę w środowisku przyrodniczym i wiejskim, wartość dietetyczną i prozdrowotną mięsa, wysoką jakość wełny i skór, mogłyby zajmować znaczniejsze miejsce wśród gałęzi produkcji zwierzęcej w Polsce. Przygotowywany „Program odbudowy i zrównoważonego rozwoju owczarstwa w Polsce” będzie wskazywał sposoby i kierunki rozwoju chowu i hodowli owiec, uwzględniając kompleksowe podejście do utworzenia pełnego łańcucha produkcyjnego: od stad hodowlanych, poprzez produkcję, ubój i przetwórstwo, aż do odbiorcy końcowego. Rasy owiec klasyfikuje się w zależności od rodzaju pozyskiwanego surowca, długości ogona, jakości, grubości, długości i barwy wełny oraz regionu pochodzenia (góry, niziny). Najliczniej występującą w Polsce rasą jest merynos polski. Można go spotkać głównie na północy i zachodzie. Rasa ta raczej nie jest spotykana w obszarach górskich o licznych opadach deszczu. Polskie owce nizinne są na drugim miejscu w krajowym pogłowiu. Charakteryzują się typowo mięsną budową i dobrej jakości, jednolitą wełną. Owce pomorskie, kamienieckie i górskie reprezentują typ długowełnisty. Warto też wspomnieć o wrzosówce, odmianie niezwykle odpornej na niekorzystne warunki środowiska i niewybrednej żywieniowo. Jeśli z pastwisk i hal znikną owce, zaniknie zawód (i postać) bacy, tak ważna w polskiej kulturze popularnej. A tego byśmy chyba nie chcieli…
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze