Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pracują w otchłani. Dosłownie

Dodano: 03/08/2016 - numer 1487 - 03.08.2016
Ich praca na pewno nie jest typowa. Nieliczni decydują się to robić. Bo regularnie mają do czynienia ze śmiercią, a obrazy, jakie widzą, są wstrząsające. Musi to mocno oddziaływać na psychikę. Bez ich pomocy jednak bliscy wielu osób nie mogliby pożegnać zmarłych. – Nawet po latach udaje się nam odnaleźć ciało zaginionego – przyznaje Maciej Rokus, szef Grupy Specjalnej Płetwonurków RP. Ewa Tylman. O tragedii młodej kobiety słyszał chyba każdy. W listopadzie zeszłego roku poszła na firmową imprezę. Z lokalu na Starym Rynku w Poznaniu wyszła w środku nocy. Towarzyszył jej kolega z pracy Adam Z. 26-letnia Ewa nigdy nie dotarła do domu. Śledczy szybko przyjęli hipotezę – jak dzisiaj wiemy słuszną – że dziewczyna wpadła do Warty w pobliżu mostu Rocha. W
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze