Niepotrzebna awantura

Choć zaskoczyła mnie kandydatura Jacka Kurskiego na szefa TVP, życzyłem mu naprawdę dobrze. Miałem pewne obawy, bo na przykład po Smoleńsku nie popisał się, atakując Antoniego Macierewicza. Jarosław Kaczyński postanowił mu dać jeszcze jedną szansę i miał w tym swoje racje. Kurski z kolei dał mi słowo honoru, że nie będzie werbował pracowników telewizji Republika bez mojej zgody. Potem tłumaczył, że sam tego nie robił, a niszczenie tego wielkiego dorobku prawicy to nie on, tylko pracownicy TVP. Telewizję publiczną zamieniono w wielkie studio promocyjne braci Karnowskich. Nie zazdroszczę im, bo teraz będą musieli wraz z Kurskim wziąć odpowiedzialność za to, co tam się dzieje. A dzieje się nie najlepiej. Prawica znów podzieliła się na zwolenników i przeciwników Kurskiego i awantura wre.
     

66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze