Piszmy do Zygmunta

We wtorek, 2 sierpnia, do więzienia w Wojkowicach trafił Zygmunt Miernik. Został skazany na 10 miesięcy za rzucenie tortem w sędzię, która chwilę wcześniej wydała kuriozalne postanowienie w toczącym się ponad dwadzieścia lat procesie Czesława Kiszczaka. Gest rzucenia tortem jest rodem z komedii slapstickowej. Moim zdaniem w tej tortowej sprawie zapadł tak drakoński wyrok, ponieważ dla środowiska o tak wątpliwej moralności, jak część środowiska sędziowskiego, najgorszą rzeczą jest wystawienie na pośmiewisko, a taki właśnie był sens czynu Zygmunta. Uważam, że wyrok ten jest zwyczajnie wulgarną zemstą, a w sytuacji, kiedy stronnictwo III RP w każdy dostępny sposób kontestuje dobrą zmianę i zważywszy na motywację skazanego, z czystym sumieniem możemy uznać Zygmunta Miernika za więźnia
67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze