​Adam Słomka święta spędzi w areszcie

PRAWO \ 10 kwietnia Adam Słomka trafił na pięć dni do aresztu w Mysłowicach za niezapłaconą grzywnę nałożoną przez sąd po tym, jak odmówił zapłacenia mandatu za to, że wożona przez niego po mieście ekipa rozwieszająca plakaty nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa. Dziś przedłużono mu areszt o kolejne siedem dni, do piątku 21 kwietnia. Jest to kara porządkowa wymierzona przez sąd za to, że odmówił zdjęcia czapki maciejówki, w której przyszedł na salę sądową. W tle obu wyroków jest walka o rozbiórkę sowieckich pomników w Katowicach i Nowym Sączu. Dziś oba monumenty zostały już usunięte. Adam Słomka podczas rozmowy telefonicznej z aresztu stwierdził, że oba wyroki, które w tej chwili odsiaduje, są nieprawomocne. Mówił, że jest dobrze
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze