Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Śledztwo ws. pobitego radnego umorzone

Dodano: 11/08/2016 - numer 1494 - 11.08.2016
PRAWO \ Prokuratura Rejonowa w Kole umorzyła śledztwo ws. pobicia radnego Sebastiana Szczesiaka. Twierdził on, że napadli go mężczyźni krzyczący: „Wybijemy ci to referendum z głowy” – chodziło o próbę odwołania burmistrza. Biegli uznali jednak, że nie mógł doznać obrażeń, jakie opisał.
O skandalu w wielkopolskim miasteczku informowaliśmy pod koniec maja br. W Kole miało się odbyć referendum o odwołanie burmistrza Stanisława Maciaszka, samorządowca PiS-u. Tydzień przed głosowaniem (15 sierpnia) powiatowy radny Sebastian Szczesiak zamieścił na Facebooku wstrząsające zdjęcie – z wyraźnymi śladami pobicia.
„[...] Koło domu zaatakowało mnie trzech zamaskowanych napastników. Mimo obrony zostałem dotkliwie pobity, czego ślady nosi moja twarz, głowa i plecy. Napastnicy postanowili, cytuję, »Wybić mi referendum z głowy«” – napisał.
Wybuchła afera, ale szybko pojawiły się wątpliwości. Szczesiak dopiero po kilku godzinach zgłosił się na policję. Nawet wtedy nie złożył formalnego zawiadomienia o pobiciu. Sprawę wszczęto z urzędu.
Śledztwo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Kole. Dowiedzieliśmy się, że 3 sierpnia wydano postanowienie o umorzeniu. Na podstawie art. 17 par. 1 kpk. – Z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa – tłumaczy „GPC” prokurator Dariusz Kwiatkowski, wiceszef kolskiej prokuratury. – Postanowienie jest nieprawomocne, przysługuje zażalenie – dodaje.
Skoro Szczesiak został pobity (tego nikt nie kwestionował), to dlaczego sprawę umorzono? Powołani do sprawy biegli wydali opinię, w której stwierdzili, że obrażenia mężczyzny nie mogły powstać w wyniku przebiegu wydarzeń opisanych przez pokrzywdzonego.
– To duże uproszczenie – stwierdził prokurator Kwiatkowski. Uchylił się od odpowiedzi, czy będzie wszczęte drugie postępowanie. O składanie fałszywych zeznań. – Nie znam na tyle dobrze materiału dowodowego, a poza tym decyzja o umorzeniu jest nieprawomocna.
Burmistrz Koła już zapowiedział, że podejmie kroki prawne wobec Sebastiana Szczesiaka. – Będzie pozew o ochronę dóbr osobistych, bo nie mogę pozwolić, aby ktoś bezkarnie pomawiał mnie o tak haniebne działanie –  powiedział „Codziennej” Stanisław Maciaszek.
Radny Szczesiak nie odpowiedział na nasze mejle z prośbą o komentarz.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze