Kraj półksiężyca znów we krwi

TURCJA \ 12 zabitych i 50 rannych – oto bilans dwóch bliźniaczych eksplozji samochodów pułapek i ataku na tureckich żołnierzy. Władze w Ankarze nie mają wątpliwości, że za zamachami stoją przedstawiciele Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). W środę w mieście Kiziltepe w południowo-wschodniej części Turcji doszło do wybuchu samochodu pułapki zaparkowanego obok lokalnego szpitala. Zamachowcy zdetonowali ładunek w momencie, kiedy obok przejeżdżał minibus wiozący policjantów do pracy. W wyniku eksplozji śmierć poniósł jeden funkcjonariusz i dwóch cywilów. Jak donosi turecka stacja telewizyjna NTV, rannych zostało 30 osób, w tym policjanci i dzieci. Kilka chwil później w oddalonym o 100 km Diyarbakirze doszło do niemal
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze