Nie dajmy się skłócić

fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Wielu przeciwników zmian, jakie zachodzą w Polsce, nie szczędzi sił, żeby ponownie skłócić Polaków. Ostatnio nadarzyła się okazja, którą skrupulatnie wykorzystują. To projekt tzw. ustawy frankowej, którym posługują się do skonfliktowania kredytobiorców, czyli znaczącej części społeczeństwa. Nie mogę tylko zrozumieć, dlaczego część prawicowych publicystów wpisuje się w te gierki i w swoich tekstach stara się wykazać wyższość kredytów we frankach nad kredytami w złotówkach. Mozolnie próbują udowodnić, że frankowicze zyskali, bo oprocentowanie było niższe od kredytów złotowych, bo LIBOR, bo WIBOR itd. Nie wiem, czemu te wyliczanki mają służyć, bo na przestrzeni lat, przy zmieniających się kursach walut i oprocentowania, każdą tezę można udowodnić. Przypomina się
     
65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze