​Pentagon walczy z Rosją o niebo nad Syrią

numer 1505 - 25.08.2016Świat

BLISKI WSCHÓD Sekretarz prasowy Pentagonu Peter Cook ogłosił na briefingu prasowym, że USA postanowiło uznać pewne strefy Syrii za wyłączone z lotów. Oznacza to, że przebywające w tych strefach samoloty należące do sił wiernych reżimowi Baszara al-Asada mogą narazić się na zestrzelenie przez siły koalicji.

Cook zasugerował również, że podobny los może spotkać lotnictwo Federacji Rosyjskiej – jednak nie powiedział tego wprost. Wspomniane przez rzecznika strefy leżą w północno-wschodniej Syrii. Amerykańskie siły specjalne służą tam jako doradcy dla antyrządowych rebeliantów.

Wprowadzenie tzw. no fly zones (stref wyłączonych z lotów) USA postuluje niemal od początku swojej aktywności w syryjskim konflikcie. Dotychczasowe próby spaliły jednak na panewce – głównie z powodu sprzeciwu Rosji. Bowiem o ile tzw. Państwo Islamskie jest wspólnym przeciwnikiem obu stron, o tyle USA popiera antyrządowych rebeliantów, a Władimir Putin – reżim Asada.

Cook stwierdził, że ogłoszone przez niego „strefy wykluczenia” nie są tym samym co no-fly zones, jednak nie potrafił powiedzieć, na czym polegać ma różnica. W końcu zirytowany powiedział, że można je nazywać, jak się chce



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się






















 

#DziękujeMyZaOdwagę