HGW tonie, ale stołka się trzyma

numer 1512 - 02.09.2016

Burzliwa sesja Rady Warszawy, wnioski burmistrzów dzielnic do prokuratury w sprawie afery reprywatyzacyjnej, rozpaczliwa obrona prezydent stolicy, która odpowiedzialność za aferę chce zrzucać na „całą klasę polityczną”. Wczorajszy czwartek był chyba najcięższym dniem w politycznym życiorysie Hanny Gronkiewicz-Waltz. Choć jej kariera wydaje się skończona, prezydent rozpaczliwie broni stanowiska.

„Nie biorę pod uwagę możliwości podania się do dymisji, ponieważ chcę tę sprawę wyjaśnić do końca i jestem osobą, która jest tym najbardziej zainteresowana” – mówiła jeszcze przed sesją prezydent Gronkiewicz-Waltz. Próbą wyjaśnienia miałaby być komisja śledcza, której powstanie zapowiada uchwała przygotowana przez radnych Platformy Obywatelskiej. Komisja ma badać wszystkie sprawy reprywatyzacyjne od 1990 r. – To próba odsunięcia odpowiedzialności od własnej osoby – oburzają się politycy PiS‑u. W zdecydowanych słowach do sprawy odniosła się premier Beata Szydło. – Hanna Gronkiewicz-Waltz od 10 lat jest prezydentem Warszawy i bierze pełną odpowiedzialność za to, co działo się w stolicy. Jej próba ucieczki od odpowiedzialności za reprywatyzację jest dla polityka dyskredytująca. W tej chwili trwają postępowania, sprawę bada CBA, prokuratura, każdego praktycznie dnia dowiadujemy się o nowych faktach, sprawa jest rozwojowa, czekamy na to, jakie będą decyzje – mówiła szefowa rządu w czwartek na antenie radia RMF FM



zawartość zablokowana

Autor: Przemysław Harczuk


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama










#DziękujeMyZaOdwagę
reklama