Biegli obnażyli kłamstwo sędziego

fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

SPRAWIEDLIWOŚĆ \ Sędzia Wojciech Łączewski kręcił, tłumacząc się ze spiskowania przeciwko PiS-owi z użytkownikiem fikcyjnego konta Tomasza Lisa. Według opinii biegłych, do której dotarli dziennikarze „Super Expressu”, wbrew temu, co mówił sędzia, do jego komputera nikt się nie włamał. O Wojciechu Łączewskim, sędzim Sądu Rejonowego w Warszawie, zrobiło się głośno w lutym br. Jak podał portal Kulisy24.com, sędzia dał się złapać na dziennikarską prowokację. Na serwisie społecznościowym Twitter założono fałszywe konto znanego dziennikarza Tomasza Lisa. Na jeden z wpisów odpowiedziała osoba podająca się za „znanego sędziego”. Miał on napisać, że należy zmienić strategię, aby powstrzymać Prawo i Sprawiedliwość. Sugerował również chęć spotkania z dziennikarzem.
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl