Krótki przewodnik po stołecznych skandalach

numer 1519 - 10.09.2016

Choć skala afery reprywatyzacyjnej i braku reakcji HGW, a także podległych jej urzędników jest faktycznie porażająca, powodów, dla których Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna stracić stanowisko prezydenta Warszawy, jest znacznie więcej. Blokowanie kupców, utrudnianie uczczenia rocznic Smoleńska, niszczenie zabytków, zastój inwestycyjny. Polityczna odpowiedzialność prezydent za wymienione nieprawidłowości nie ulega wątpliwości.

Były już wiceprezydent Jacek Wojciechowicz nazwał, już po dymisji ze stanowiska, w rozmowie z TVN‑em łączenie go z aferą reprywatyzacyjną „podłością”. Faktycznie – za reprywatyzację Wojciechowicz nie odpowiadał. Hanna Gronkiewicz-Waltz zaznaczyła jednak, że wiceprezydent traci stanowisko ze względu na niewystarczające wykorzystanie środków inwestycyjnych. Faktycznie, boom inwestycyjny w stolicy jest fikcją, a budowa metra na Woli i Bemowie będzie opóźniona przede wszystkim z powodu niefrasobliwości stołecznych urzędników, którzy nie potrafili przygotować odpowiedniej dokumentacji. Nie przeszkodziło to jednak rządzącej miastem ekipie właśnie inwestycje uważać w ostatnich latach za największą swoją chlubę. Tymczasem prawda jest bolesna – budowa centralnego odcinka II Linii metra została bardzo opóźniona, kilka ważnych inwestycji nie powstało w ogóle, stanęły za to toalety za miliony.

Ciężko uwierzyć w to, że prezydent, która inwestycjami szczyciła się na każdym kroku, o porażkach w tej dziedzinie nie wiedziała



zawartość zablokowana

Autor: Przemysław Harczuk


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama