Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Huczne przywitanie TW „Bolka” we Wrocławiu

Dodano: 12/09/2016 - numer 1520 - 12.09.2016
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
WROCŁAW \ W miniony piątek, w trakcie wykładu Lecha Wałęsy narodowcy i członkowie stowarzyszenia Solidarni 2010 zorganizowali przed wrocławskim uniwersytetem pikietę. – „Bolek, był taki czas, mogłeś zostać bohaterem, zabrakło odwagi, zostałeś zerem” – takie hasło znalazło się na kilkumetrowym transparencie przyniesionym przez młodych narodowców.
Chcieliśmy porozmawiać z byłym prezydentem, nie wpuszczono nas jednak na salę, więc zorganizowaliśmy tę manifestację (…). Jesteśmy otwarci na dialog, chcemy porozmawiać, kim naprawdę był TW „Bolek” – mówił podczas pikiety Jarosław Bogusławski z Solidarności Walczącej. Na spotkanie, które jak zapowiedział Wałęsa, miało być otwartą rozmową z publicznością, wpuszczano tylko osoby, które wcześniej uzyskały zaproszenie. Przy wejściu na wykład Wałęsy sprawdzano dowody osobiste. Na spotkanie mogły wejść tylko media zaprzyjaźnione z „Gazetą Wyborczą” (która była razem z dolnośląskim KOD‑em organizatorem wykładu Wałęsy). Naszym dziennikarzom już przed spotkaniem odmówiono akredytacji.
W pikiecie wzięli udział narodowcy i przedstawiciele stowarzyszenia Solidarni 2010. – Lech Wałęsa jest największym konfidentem RP, mamy kilka pytań do naszego niemiłego gościa – mówił podczas manifestacji Marcin z wrocławskiego ONR‑u. – Co z robotnikami polskiego Czerwca, co z wydarzeniami roku 1968, co z ofiarami komunistów, co ze śledztwem w sprawie śmierci ks. Popiełuszki, gdzie jest pamięć o nich? – pytał. – Za biedę prawdziwych bohaterów Solidarności odpowiada dzisiaj Lech Wałęsa i cała mafia, która stworzyła jego legendę – mówił Bogusławski.
„Dla nas, Bolek, jesteś zerem, a nie wielkim bohaterem! ”, „Zdrajca! ” – krzyczeli protestujący. Wspomnieli także o skandalicznym zachowaniu Lecha Wałęsy podczas pogrzebu Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka” w Gdańsku. Czy Lech Wałęsa wytłumaczy się ze swojego skandalicznego zachowania na pogrzebie „Inki”? – pytał jeden z narodowców przemawiających na manifestacji.
Gwizdami przywitano także Radomira Szumełdę, lidera pomorskiego KOD‑u, który podróżuje po Polsce razem z Wałęsą. Wygwizdano również udającego się na wykład Jacka Protasiewicza.
Sam Wałęsa bał się przejechać obok protestujących i wjechał na parking od tyłu budynku, przemierzając kawałek ulicy Uniwersyteckiej pod prąd.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze