Jak kraść, to miliony

Dodano: 13/09/2016 - numer 1521 - 13.09.2016
Od 2009 r. trwała niczym niezmącona działalność bankowa młodego przestępcy, którego liczne wyroki były w dziwnych okolicznościach warunkowo zawieszane. Po paru miesiącach działalności Komisja Nadzoru Finansowego oficjalnie stwierdziła, że Amber Gold nie posiada prawa wykonywania czynności bankowych. Jest rok 2012, prokuratura kieruje do sądu akt oskarżenia przeciwko WGI Dom Maklerski w związku ze zdefraudowaniem 340 mln zł. Poszkodowani przez WGI ostrzegają rząd i różne instytucje przed działalnością Amber Gold, żądają zmiany prawa, mającej zapobiec tego typu działalności. Niestety rząd ignoruje problem. W tym samym roku Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozpoczyna śledztwo w sprawie wprowadzenia w błąd klientów Amber Gold co do ich lokat zabezpieczonych zakupem złota. Mijają lata i przeciwko małżeństwu Plichtów wreszcie rozpoczyna się postępowanie karne. Jest druga połowa 2016 r., pracę rozpoczyna sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold. Ale warto przypomnieć, że w sprawie karnej przeciwko zarządowi WGI sąd skazał dwóch oskarżonych na rok i dwa miesiące więzienia w zawieszeniu na 4-letni okres próbny. Opłacało się kraść? Według nich na pewno tak!
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze