POETA ZŁOTEGO SZCZYTU

TADEUSZ GAJCY (8 II 1922–16 VIII 1944)

90 lat temu urodził się Tadeusz Gajcy. Rok młodszy od Romana Bratnego i Tadeusza Różewicza, rok starszy od Jaruzelskiego (obaj chodzili do szkoły Marianów na Bielanach!), reprezentant pokolenia Kolumbów. Gdyby uniknął pułapek losu – może byłby naszym współczesnym! Na jego dziełach wzorowałyby się pokolenia twórców i – co najważniejsze – byłby niekwestionowanym autorytetem moralnym, wzorem poety, który – jak to określał Piłsudski – wyznawał idee czynem. Nie byłoby wątpliwości, czy Gajcy jest godzien zostać patronem szkoły bądź ulicy. Tylko czy uniknąłby pułapek? Czy nie zgłosiliby się po niego ubecy, by go aresztować? Czy nie stałby się ofiarą komunistów – jak inny bohater tego pokolenia Jan Rodowicz „Anoda”, zamordowany bądź zmuszony do samobójstwa przez UB? Pokolenie Gajcego,
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze