POETA ZŁOTEGO SZCZYTU

TADEUSZ GAJCY (8 II 1922–16 VIII 1944)

Numer 129 - 10.02.2012Kultura

90 lat temu urodził się Tadeusz Gajcy. Rok młodszy od Romana Bratnego i Tadeusza Różewicza, rok starszy od Jaruzelskiego (obaj chodzili do szkoły Marianów na Bielanach!), reprezentant pokolenia Kolumbów. Gdyby uniknął pułapek losu – może byłby naszym współczesnym! Na jego dziełach wzorowałyby się pokolenia twórców i – co najważniejsze – byłby niekwestionowanym autorytetem moralnym, wzorem poety, który – jak to określał Piłsudski – wyznawał idee czynem. Nie byłoby wątpliwości, czy Gajcy jest godzien zostać patronem szkoły bądź ulicy. Tylko czy uniknąłby pułapek? Czy nie zgłosiliby się po niego ubecy, by go aresztować? Czy nie stałby się ofiarą komunistów – jak inny bohater tego pokolenia Jan Rodowicz „Anoda”, zamordowany bądź zmuszony do samobójstwa przez UB?

Pokolenie Gajcego, Baczyńskiego, Trzebińskiego porównywano do pokolenia Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego. Wszyscy oni zasługują na miano geniuszów. Mówiąc o dorobku poetów 22-letnich, myślano o ich możliwym dorobku – gdyby dane im było dożyć „normalnej” śmierci



zawartość zablokowana

Autor: Bohdan Urbankowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama