Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Szwedzi boją się Nord Stream 2

Dodano: 23/09/2016 - numer 1530 - 23.09.2016
ENERGETYKA \ Komisja Europejska bada kwestię naruszeń podatkowych związanych z partnerem projektu budowy gazociągu Nord Stream 2. Według Ria Novosti chodzi o spółkę Engie, która skorzystała z przepisów podatkowych w Luksemburgu, co mogło dać jej nieuczciwą przewagę nad konkurencją przez naruszenie przepisów dotyczących pomocy publicznej obowiązujących w Unii Europejskiej.
Na początku sierpnia okazało się, że partnerzy budowy gazociągu Nord Stream 2 (Engie, Gazprom, OMV, Shell, Uniper i Wintershall) postanowili nie tworzyć konsorcjum ze względu na opinię polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który stwierdził, że może doprowadzić to do ograniczenia konkurencji w Polsce. Spółki postanowiły, że będą szukały alternatywnych sposobów na wspieranie projektu. Postępowanie wszczęte wobec Engie przez KE może utrudnić ten proces.
Tymczasem w ubiegły piątek Nord Stream 2 AG złożyła wniosek o pozwolenie na budowę gazociągu do rządu szwedzkiego. Trasa ma przebiegać przez ok. 510 km na szwedzkim szelfie kontynentalnym. – Złożenie wniosku do rządu szwedzkiego jest kamieniem milowym dla projektu Nord Stream 2. To początek krajowych procesów aplikacyjnych projektu – mówi Matthias Warnig, dyrektor wykonawczy Nord Stream 2 AG. Szwecja jest pierwszym krajem, w którym NS2 składa wniosek o pozwolenie na budowę. W czterech innych krajach – w Rosji, Finlandii, Danii i Niemczech – będą złożone na początku 2017 r.
Nord Stream 2 AG chce wynająć szwedzki port Slite na Gotlandii i wykorzystywać go jako jedną z baz projektu. Dla władz regionu umowa warta 50 mln koron może być kusząca. Szwedzi podkreślają jednak, że podstawowym problemem jest bezpieczeństwo. Gazprom, obecnie jedyny udziałowiec Nord Stream 2 AG, według szwedzkich mediów jest wykorzystywany jako narzędzie realizacji polityki Kremla.
Według szwedzkiej gazety „Dagens Nyheter” służby specjalne Szwecji przekazały swojemu rządowi informację o zagrożeniu dla bezpieczeństwa wyspy Gotlandia ze strony Rosji. Nie udało się ustalić, o jakie zagrożenie chodzi, ale obawy rządu wydają się znaczne, bo 14 września Sztokholm postanowił przywrócić permanentną obecność wojskową na wyspie.
Chociaż szwedzkie ministerstwo spraw zagranicznych przyznaje, że projekt Nord Stream 2 jest problematyczny, to odpowiedzialność za decyzję o jego przyszłości zrzuca na Komisję Europejską, która w przekonaniu Szwecji ma odpowiednie narzędzia prawne do blokady projektu. Akceptacja bądź jej brak, jeśli chodzi o ocenę oddziaływania projektu na środowisko, nie jest według Szwedów takim instrumentem. Rosja, wykorzystując port w Slite, może zwiększyć swoją i tak już dużą aktywność militarną na tym akwenie. Inwestycja ta może więc na krótką metę zasilić budżet regionu, długofalowo jednak zwiększy zagrożenie dla bezpieczeństwa całego regionu Morza Bałtyckiego.
Projekt Nord Stream 2 obejmuje budowę dwóch nitek nowego gazociągu o łącznej przepustowości 55 mld m sześc. rocznie. Miałby on dostarczać gaz z Rosji do Niemiec rurociągiem biegnącym przez Morze Bałtyckie jako uzupełnienie istniejącego gazociągu Nord Stream.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze