Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kogo Klich i Bielawny pociągną na dno

Dodano: 10/02/2012 - Numer 129 - 10.02.2012
Potrzeba było 22 miesięcy, by przyznać, że płk Edmund Klich, jedyny polski akredytowany przy rosyjskim MAK-u, jest niekompetentny, a Biuro Ochrony Rządu skandalicznie zaniedbało swoje obowiązki 10 kwietnia 2010 r. Stanowisko stracił wiceszef BOR-u gen. Paweł Bielawny, któremu prokuratura postawiła zarzuty. To jednak nie koniec odkrywania prawdy o smoleńskich zaniedbaniach, manipulacjach i kłamstwie. Decyzja wynika jedynie z przesłanki formalnej, jaką był wniosek członków komisji – tak minister transportu Sławomir Nowak uzasadnił decyzję o odwołaniu płk. Edmunda Klicha z funkcji przewodniczącego Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Nie chciał oceniać pracy Klicha ani jako szefa PKBWL, ani jako akredytowanego przy MAK-u – pozostawiając to „osądowi opinii publicznej”. – Myślę,
     

18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze