Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Wyłączyli „Motorolę”, niestety będą następni

Dodano: 19/10/2016 - numer 1552 - 19.10.2016
Niejaki „Motorola”, zbrodniarz wojenny i separatystyczny watażka – tak zwany marszałek tak zwanej armii tak zwanej Donieckiej Republiki Ludowej – zginął w zamachu. „Motorola” nie odpowie już przed ziemskim sądem za zabójstwa i tragedie, których był sprawcą. A było ich wiele. Jak czytamy w przygotowanym staraniem poseł Małgorzaty Gosiewskiej raporcie „Rosyjskie zbrodnie wojenne we Wschodniej Ukrainie”: „Ofiara C 38 (tożsamość ukryta) zeznaje: »Wśród tych żołnierzy był chłopak o imieniu Igor z mojego oddziału. On był bardzo pobity i »Motorola« dobił go strzałem w głowę. (…) Zaczęli nas kopać i bić kolbami, zdzierać naszywki. Zabrali nam wszystko, co mieliśmy, i dzielili się tym. Następnie założyli nam kajdanki i przewieźli nas do swojej bazy. Był to 9-cio piętrowy budynek w okolicy lotniska. Tam każdy, kto chciał, bił nas kolbą lub kopał”. Nie wiadomo, czy „Motorola” padł ofiarą porachunków między terrorystami, czy zlikwidowała go strona ukraińska. Istotne jest, że na jego miejsce od razu pojawiają się kolejni „żądni mołodieckiej sławy” prorosyjscy terroryści. Donbas nie przestaje krwawić.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze