Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Co za końcówka!

Dodano: 24/10/2016 - numer 1556 - 24.10.2016
fot. Tomasz Hamrat \ Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat \ Gazeta Polska
Przez ostatnie pięć minut szlagierowego spotkania 13. kolejki LOTTO Ekstraklasy działo się więcej niż przez cały mecz. Ostatecznie Legia wygrała z Lechem 2:1 i zrównała się w tabeli punktami z „Kolejorzem”. To niesamowicie boli, kiedy tracisz gola w doliczonym czasie i to jeszcze, jak się okazało, po potężnym błędzie sędziego liniowego, który nie zauważył dwumetrowego spalonego – narzekał trener poznaniaków Nenad Bjelica. A ból jest tym większy, że katem Lecha okazał się były gwiazdor „Kolejorza” Kasper Hämäläinen. Choć była to już 94. minuta meczu, Fin pojawił się na boisku kilkadziesiąt sekund wcześniej. Strzał, który dał zwycięstwo legionistom, był jego pierwszym kontaktem z piłką. Moment, kiedy Hämäläinen wszedł na boisko, niewiele osób
     

23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze