Trzecia rocznica rewolucji godności

fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska
fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

UKRAINA \ Stracona szansa czy nieumierająca nadzieja

Dziś mijają trzy lata od pierwszych protestów, które doprowadziły na Ukrainie do rewolucji godności – tak w kraju określane są wydarzenia, których skutkiem było obalenie ówczesnego prokremlowskiego prezydenta Wiktora Janukowycza. Ukraina zapłaciła za rewolucję wysoką cenę. Jednak ofiara była potrzebna i nadal może prowadzić do zmian w kraju na lepsze – oceniają rozmówcy „Codziennej”. Młody ukraiński pisarz Bohdan Hnatiuk od pierwszych dni uczestniczył w protestach na kijowskim Majdanie, które rozpoczęły się 21 listopada 2013 r. Jak wspomina, początkowo wierzono, że ówczesny prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz podczas trzeciego szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie 28–29 listopada 2013 r. podpisze umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską (UE). – Byliśmy roztańczeni, weseli,
     

19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze