Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Z Ministerstwa Finansów na ławę oskarżonych

Dodano: 22/11/2016 - numer 1579 - 22.11.2016
fot. olsztyn.uw.gov.pl
fot. olsztyn.uw.gov.pl
Robert Torenc, wysoki funkcjonariusz Służby Celnej, zasiądzie na ławie oskarżonych. Celnicy zarzucają mu m.in. przekraczanie uprawnień, szykanowanie, dyskryminację i naruszanie dóbr osobistych. Grozi mu do trzech lat więzienia. Torenc nie przyznaje się do winy.
Przez wiele lat Robertowi Torencowi, byłemu dyrektorowi Izby Celnej w Olsztynie, a później wicedyrektorowi jednego z departamentów Ministerstwa Finansów, udawało się unikać wymiaru sprawiedliwości. Prokuratura umarzała kilkakrotnie postępowanie przygotowawcze prowadzone w wyniku zawiadomień składanych przez celników. Wreszcie Związek Zawodowy Celnicy PL złożył przeciw niemu subsydiarny akt oskarżenia. Sąd Rejonowy w Olsztynie postanowił, że proces przeciw oskarżonemu rozpocznie się 1 grudnia. Obrońcom Torenca nie udało się przekonać sądu, żeby odrzucił oskarżenie złożone przez związkowców.
Mecenas Roland Szymkiewicz wyjaśnia, że sprawa dotyczy wielu poszkodowanych osób. Jedną z nich jest Monika Podsiad. Na początku roku „Codzienna” opisywała dramat, który przeżyła kobieta. Podsiad była szefową zespołu audytu wewnętrznego w Izbie Celnej w Olsztynie, którą kierował Torenc. Przekazała Robertowi Torencowi informacje wskazujące na możliwość korupcji i przemytu na przejściach granicznych. Szef Izby nie podjął żadnych czynności, aby sprawę wyjaśnić. W tym samym czasie pojawiły się oskarżenia, jakoby Monika Podsiad wraz z mężem (również funkcjonariuszem Służby Celnej) dopuścili się nieprawidłowości. Wszczęto wobec nich postępowanie dyscyplinarne. Pani Monika przypłaciła mobbing chorobą. Jednak nie odpuściła. Skierowała sprawę do sądu. Podczas rozprawy mówiła o zaginionych ankietach sugerujących możliwość popełnienia korupcji i przemytu na granicy. Jednak sąd sprawę pominął. Mimo to Podsiad wygrała. Skarb państwa miał jej zapłacić ponad 30 tys. zł odszkodowania. Jednak prokuratura wniosła apelację.
– Nie tylko Monika Podsiad informowała o nieprawidłowościach w Izbie Celnej w Olsztynie. Związek Zawodowy Celnicy PL wielokrotnie informował ówczesnego szefa Służby Celnej Jacka Kapicę o podobnych, niepokojących wydarzeniach – mówi „Codziennej” Sławomir Siwy, przewodniczący Celników PL. Kierownictwo SC zamiast zająć się zarzutami wobec Torenca, awansowało go. Został zastępcą dyrektora departamentu kontroli celnej, podatkowej i kontroli gier MF. Po zmianie rządu Torenc pozostał w ministerstwie, nadal piastując wysokie stanowiska.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze