Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Rosyjskie nawozy zaleją UE

Dodano: 29/11/2016 - numer 1585 - 29.11.2016
Na wniosek Irlandii władze Unii Europejskiej rozważają zniesienie ceł obowiązujących nawozy mineralne spoza państw Unii. Na tej decyzji może poważnie stracić polski przemysł i polskie rolnictwo. Zyskają natomiast producenci z Rosji i Ukrainy, chociaż nie spełniają standardów unijnych.
Polska jest liczącym się w Europie producentem nawozów mineralnych. Wytwarzamy ok. 20 proc. nawozów azotowych i ok. 18 proc. nawozów fosforowych produkowanych w całej UE. Pod względem produkcji nawozów azotowych zajmujemy trzecie miejsce po Rosji i Ukrainie. Jednocześnie, jak wynika z ostatniego spisu rolnego, w Polsce 1 mln 377,7 tys. gospodarstw rolnych (73 proc. gospodarstw prowadzących działalność rolniczą) stosowało nawozy mineralne, wapniowe i organiczne. Według Międzynarodowego Stowarzyszenia Producentów Nawozów (IFA) wzrost zapotrzebowania na nawozy w Europie Środkowo-Wschodniej oraz Azji może wynosić 2,3 proc. w skali roku.
Podczas zakończonych w niedzielę Centralnych Targów Rolnych w Nadarzynie pod Warszawą Sławomir Brzeziński z zarządu Grupy Azoty Kędzierzyn stwierdził, że zniesienie ceł na nawozy jest dla Polski niekorzystne. Może się bowiem okazać, że nawozy z Rosji zmonopolizują naszą gospodarkę. – Musimy dbać o nasz wewnętrzny rynek i lobbować za tym na poziomie europejskim – powiedział Brzeziński. Dodał, że stawką jest nie tylko utrata rynku zbytu przez polskie firmy, lecz także pogorszenie jakości polskich plonów. – Kiepska jakość nawozów ze wschodu zagrozi naszym uprawom – dodaje Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.
Już od połowy roku jest znany raport przygotowany na zlecenie Stowarzyszenia Rolników Irlandzkich (IFA) dotyczący obecnego stanu konkurencji na rynku nawozów w Unii Europejskiej. Irlandczycy twierdzą, że europejskie ceny nawozów pozostają w oderwaniu od światowych trendów rynkowych, gdyż od 1995 r. wzrastały w tempie dwa razy szybszym niż ceny nawozów na rynkach innych regionów świata. Ponadto w raporcie tym zawarto twierdzenie, że postępująca w ciągu 40 lat koncentracja branży producentów nawozów i środków ochronnych stłumiła w rzeczywistości konkurencję. W raporcie wskazano, że przyznana unijnym producentom nawozów mineralnych ochrona w postaci ceł antydumpingowych i taryf celnych obciąża faktycznie rolników wysokimi kosztami. Zdaniem IFA, gdyby cła zniesiono, znacznie zwiększyłyby się przychody gospodarstw rolnych i liczba nowych miejsc pracy na wsiach. Przyznają, że jednocześnie trzeba się liczyć ze stratami europejskich producentów nawozów i spadkiem przychodów publicznych.
Obecnie obowiązuje rozporządzenie Komisji Europejskiej z 23 września 2014 r. o cle antydumpingowym na przywóz azotanu amonu z Rosji. Według polskiego Ministerstwa Rozwoju należy nadal podtrzymywać cła nałożone na saletrę amonową z Federacji Rosyjskiej, ponieważ w przypadku ewentualnego uchylenia tych ceł istnieje ogromne prawdopodobieństwo poniesienia znacznej szkody przez polskich producentów nawozów i utraty tysięcy miejsc pracy w przemyśle nawozowym zarówno w Polsce, jak i w Europie. Polski przemysł produkcji nawozów zatrudnia 15 tys. osób w produkcji bezpośredniej.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze