Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zadłużył szpital, ma być ministrem zdrowia

Dodano: 02/12/2016 - numer 1588 - 02.12.2016
Prof. Tomasz Grodzki, senator PO, który został przedstawiony jako minister zdrowia w gabinecie cieni Grzegorza Schetyny, kilkanaście lat kierował szpitalem w Szczecinie-Zdunowie. Dziś dług szpitala wynosi ok. 80 mln zł i wzrasta o 2 mln zł miesięcznie. Od czerwca senator Grodzki nie kieruje już jednostką. Nawet koledzy z zachodniopomorskiej PO nie chcą już słuchać jego pomysłów na ratowanie zadłużonego szpitala.
Profesor Tomasz Grodzki jest znany w Szczecinie jako wybitny specjalista od torakochirurgii (chirurgia klatki piersiowej). Co do osiągnięć prof. Grodzkiego w dziedzinie medycyny nikt nie ma wątpliwości, ale jako menedżer i specjalista w zarządzaniu jednostkami służby zdrowia nie ma autorytetu nawet wśród swoich partyjnych kolegów ze Szczecina. Szpital w Szczecinie-Zdunowie, którym zarządzał od lat, tonie w długach. Zobowiązania placówki wynoszą już ok. 80 mln zł, a tych z klauzulą natychmiastowej wykonalności jest 20 mln. Co miesiąc długi szpitala wzrastają o 2 mln zł. Dostawcy leków zaczęli je już sprzedawać wyspecjalizowanym firmom windykacyjnym. Przyczyn takiej sytuacji było wiele, jednymi z głównych zaś – o czym mówi opozycja – były nietrafiona rozbudowa jednostki oraz złe zarządzanie.
Tomasz Grodzki zrezygnował z funkcji dyrektora tego szpitala w czerwcu br. Jako oficjalny powód podał nadmiar obowiązków. Nieoficjalnie mówi się jednak, że nalegał na to marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz (PO) w związku z katastrofalną sytuacją jednostki.
Na ostatniej sesji głosami PO i PSL-u radni Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego zgodzili się na połączenie szpitala w Zdunowie z innym szczecińskim szpitalem, znajdującym się przy ul. Arkońskiej. Przeciw były PiS i SLD, a także jedna radna niezależna.
– Na tej sesji doszło do kuriozalnej sytuacji. Grodzki jako były dyrektor szpitala prosił radnych PO i PSL-u, aby tej uchwały nie podejmowali. Mówił, że jest przedwczesna. Profesor mówił radnym, że jest to najgorszy moment, aby dokonywać konsolidacji szpitali, bo za chwilę będzie wprowadzana reforma służby zdrowia. Nikt z radnych PO i PSL-u go nie posłuchał i zagłosowali przeciw jego apelowi – mówi „Codziennej” Paweł Mucha, radny sejmiku (PiS), społeczny doradca prezydenta RP.
Nieoficjalnie wiadomo, że niechęć radnych sejmiku i samego marszałka Geblewicza do prof. Grodzkiego nie jest spowodowana tylko marną oceną jego zdolności menedżerskich. Dochodzą do tego także rozgrywki frakcyjne wewnątrz Platformy. Otóż Tomasz Grodzki jest we frakcji Grzegorza Schetyny i Sławomira Nitrasa, która jest wrogo nastawiona do szefa zachodniopomorskiej PO Stanisława Gawłowskiego i marszałka Olgierda Geblewicza.
Dariusz Wieczorek, szef zachodniopomorskiego SLD, winy katastrofalnej sytuacji szpitala upatruje bardziej po stronie marszałka Geblewicza.
– Za złą sytuację szpitala w Zdunowie odpowiada przede wszystkim zarząd województwa – uważa Dariusz Wieczorek. – To zarząd wyrażał zgodę na wszystko, co się działo w szpitalu w Zdunowie. Łącznie ze stumilionową inwestycją, na którą nie było środków finansowych. Natomiast to, że prof. Grodzki znalazł się w gabinecie cieni, mnie cieszy, bo to dobra wiadomość, gdy ludzie ze Szczecina gdzieś awansują. To dla regionu istotne. To zaś jest gabinet cieni i nie wydaje mi się, aby kiedyś przeszedł na jasną stronę mocy – mówi Wieczorek.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze