Ciekawe czasy. Niestety

WOJNA \ Niedobre znaki przed 2017 r.

Zamordowanie rosyjskiego ambasadora w Turcji. Wzmożenie działań wojennych w okupowanym przez Moskwę Donbasie, odbicie Aleppo, wreszcie katastrofa wojskowego Tu-154 ze słynnym Chórem Aleksandrowa na pokładzie i idące w świat informacje o alertach terrorystycznych na głównych moskiewskich dworcach. To za dużo jak na kilka dni. Nawet jak na Rosję. Ks. Bronisław Bozowski mawiał: „Nie ma przypadków, są tylko znaki”. I choć jego słowa nie odnosiły się przecież do rzeczywistości politycznej, trudno nie odnieść wrażenia, że w ostatnich dniach liczba znaków, mówiąca o tym że „coś się stanie”, jest ponadstandardowa. Zamordowanie rosyjskiego ambasadora w Turcji rozpoczęło lawinę pozornie ze sobą niezwiązanych wydarzeń. Wszystkie mają jednak wspólny mianownik i jest nim Kreml. Chór poszedł za 
     

13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze