Stracone lata

Dodano: 01/02/2017 - numer 1638 - 01.02.2017

IPN potwierdza, że dokumentacja współpracy Lecha Wałęsy z SB w latach 70. jest autentyczna. Szok i niedowierzanie? Chyba tylko dla samego Wałęsy. Czy fakt bycia agentem SB w młodym wieku skreśla człowieka? A może jest czymś niegodnym lustrowanie Wałęsy, jak chcą jego obrońcy? Po pierwsze, w XXI w. w dobie internetu każda postać publiczna jest prześwietlana na wszystkie strony i musi się z tym liczyć. Po drugie, żyjemy w Polsce, gdzie ulubionym bohaterem literackim od pokoleń jest Kmicic. Gdyby więc Wałęsa przyznał się na początku III RP, że współpracował z SB, a potem zmienił front, zostałby jeszcze większą legendą. Dostałby pełną legitymację do przeprowadzenia wielkich zmian, gdy był prezydentem. A tak, patronował kulawej transformacji, w której ludzie dawnego PZPR‑u i służb zachowali
     

67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze